Za linię do Mistrzejowic Kraków zapłaci dopiero wtedy, gdy powstanie

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Budowa linii tramwajowej do Mistrzejowic w formule partnerstwa publiczno-prywatnego już na starcie wiązała się z korzyściami dla miasta. Teraz, gdy sytuacja na rynku jest znacznie trudniejsza, podpisana umowa tym bardziej zyskuje na znaczeniu.

O tym, że nowa linia tramwajowa do Mistrzejowic powstanie w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, słyszało z pewnością wielu krakowian. Kiedy w grudniu 2020 roku, po długich przygotowaniach i negocjacjach, miasto Kraków oraz konsorcjum PPP Solutions Polska i Gülermak AGir Sanayi Insaat ve Taahhu podpisały umowę na realizację inwestycji, w mediach było głośno o tym, że to pierwsza tak duża miejska inwestycja transportowa w Polsce realizowana w taki właśnie sposób. Na czym jednak polega to partnerstwo i do czego zobowiązują się obydwie strony?

Płatność odsunięta w czasie

PPP, w przeciwieństwie do standardowych inwestycji finansowanych jednorazowo z budżetu miasta, zakłada długoletnią współpracę pomiędzy samorządem a partnerem prywatnym. Kluczowym zyskiem dla miasta jest to, że może doprowadzić budowę do końca bez angażowania dużych środków w jednym momencie. To niezwykle istotne, zwłaszcza w kontekście napiętej sytuacji budżetowej i konieczności wprowadzania różnego rodzaju cięć. Nie trzeba zaciągać kredytu, inwestycja nie rzutuje na bieżące wskaźniki zadłużenia, nie blokuje realizacji innych zamierzeń.

– Miasto jest w trakcie kilku bardzo dużych inwestycji, takich jak chociażby budowa linii do Górki Narodowej czy przebudowa al. 29 Listopada. W kolejce czeka wiele mniejszych lub większych zadań. Konieczność znalezienia dużej kwoty na kolejną inwestycję tramwajową mogłaby się wiązać z odsuwaniem realizacji w czasie, a zależy nam na tym, by mieszkańcy Mistrzejowic i Prądnika Czerwonego jak najszybciej skorzystali już z nowej infrastruktury – tłumaczy Marcin Hanczakowski, dyrektor Zarządu Dróg Miasta Krakowa.

Wszystkim zależy

Partner prywatny ponosi już na starcie spore ryzyko: to on musi bowiem sfinansować proces przygotowania i realizacji inwestycji, a miasto zacznie mu płacić dopiero po oddaniu infrastruktury do użytkowania.

W przypadku linii do Mistrzejowic umowa przewiduje opłatę za dostępność infrastruktury. Przez okres 20 lat Kraków będzie płacił partnerowi prywatnemu za eksploatację i utrzymanie nowej linii, a dopiero po tym czasie przejmie ją w zarząd. To więc coś więcej niż samo rozłożenie na raty płatności za przeprowadzenie budowy. Konsorcjum będzie odpowiadało także za stan techniczny nowej infrastruktury. Taka formuła mobilizuje partnera prywatnego do dużej dbałości o jej jakość, ale także do stosowania innowacyjnych rozwiązań, które pozwalają unikać zbędnych kosztów podczas eksploatacji. Wszystkie awarie wynikające z nieprawidłowego utrzymania bądź wad infrastruktury powodujące brak możliwości przejazdu dla tramwajów będą skutkowały obniżeniem wynagrodzenia.

– Krakowianie mogą być spokojni, że ta inwestycja będzie przeprowadzona na wysokim poziomie, z wykorzystaniem dobrej jakości materiałów, nowoczesnych rozwiązań i starannego wykonania. Jakiekolwiek odstępstwa w tej dziedzinie wiązałyby się dla nas ze stratami w okresie eksploatacji. To tylko jeden z wielu dowodów na to, że formuła partnerstwa publiczno-prywatnego daje poczucie bezpieczeństwa i gwarancję jakości w znacznie większym stopniu niż standardowa procedura przetargowa – komentuje Paweł Motyka, zastępca dyrektora kontraktu z firmy Gülermak.

Abonament na linię tramwajową

Kiedy tramwaje zaczną już kursować, miasto będzie co miesiąc płacić ustaloną kwotę, na którą składa się kilka elementów. To opłata za nakłady inwestycyjne, która wypłacana jest na podstawie szczegółowego wyliczenia kosztów inwestycji, opłata za rozłożenie spłaty w czasie, opłata za finansowanie oraz opłata za eksploatację, czyli utrzymywanie infrastruktury w określonym stanie. Po 20 latach torowisko przejdzie w zarząd miasta, ale jego stan również musi wówczas spełniać parametry określone w umowie. Dodatkowo miasto zobligowało partnera prywatnego do wymiany kluczowych elementów infrastruktury bezpośrednio przed jej zwrotem.

Kraków ma szansę przetrzeć szlaki i wyznaczyć w tej dziedzinie kierunek dla innych polskich miast. Na bazie krakowskich doświadczeń mają powstać wytyczne do realizacji podobnych projektów w całej Polsce.

 

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Prądnik Czerwony Mistrzejowice
comments powered by Disqus