Cmentarz dla zwierząt w Krakowie. Tym razem się uda?

fot. Maria Kantor/LoveKrakow.pl

Od przeszło dwóch dekad trwa batalia o utworzenie miejskiego cmentarza dla zwierząt w Krakowie. Stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców postanowiło podjąć rękawice po raz kolejny i przedstawić prezydentowi petycję, pod którą podpisało się już 2600 krakowian.

– My, mieszkańcy Krakowa, zwracamy się do prezydenta z apelem o utworzenie na terenie naszego miasta cmentarza dla zwierząt towarzyszących. Mieszkańcy Krakowa, drugiego co do wielkości miasta w Polsce, powinni mieć możliwość rozstania się ze swoim zwierzęciem w dedykowanym do tego miejscu. To, że Kraków jako drugie co do wielkości w kraju i ważne na mapie Europy miasto, nie ma własnego cmentarza dla zwierząt, trudno nazwać inaczej niż wstydem – czytamy w treści petycji.

Pod apelem zebrano już 2600 podpisów (zbiórka potrwa prawdopodobnie do końca wakacji).

W Nowej Hucie?

Stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców ma pomysł, aby cmentarz dla czworonogów zlokalizować w Nowej Hucie z uwagi na dostępne połacie terenów. Już kiedyś prezydent podejmował próbę utworzenia takiego miejsca w dzielnicy, lecz nic z tego nie wyszło. Przeciwko byli sąsiedzi.

– Chcemy, żeby był to park w formie cmentarza, ale nie w centrum czy blisko osiedli mieszkalnych. Wiemy, że prezydent już próbował zrobić to w Nowej Hucie, ale trzeba się bardziej postarać, przekonać mieszkańców – mówi Aleksandra Rogalińska ze stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców.

Jak wyjaśnia przedstawicielka stowarzyszenia, obecnie ludzie stosują dwie drogi w celu pochowania swojego pupila. Zakopują ciało w ogródku, co jest nielegalne w Polsce, lub oddają zwierzę do weterynarza, po czym następuje spalenie ciała. – Oddanie zwierzęcia do weterynarza to jest nic innego jak masowe spalanie zwierząt, po czym zostają one traktowane jako odpad komunalny – dodaje.

– Wiele osób traktuje swoje pupile bardzo blisko, jak członków rodziny. Jesteśmy zdania, że powinno być takie miejsce w Krakowie, w którym ludzie będą mogli pochować swoje zwierzę z szacunkiem – mówi Aleksandra Rogalińska.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Nowa Huta