Dar Węgier dla Polski. Zbroję Zygmunta Augusta można bezpłatnie oglądać na Wawelu [ZDJĘCIA]

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Bezcenna pamiątka po młodym królu trafiła na Zamku Królewskim na Wawelu. Renesansową zbroję przekazał w środę premier Węgier, Viktor Orban. Od dziś można ją bezpłatnie oglądać w Sali Senatorskiej.

Zbroja do tej pory znajdowała się w kolekcji węgierskiego Muzeum Narodowego. Na Węgry trafiła na mocy decyzji sądu arbitrażowego z 1933 roku.

Wówczas została przekazana z cesarskich zbiorów wiedeńskich do Muzeum Narodowego w Budapeszcie jako rzekoma własność króla Węgier Ludwika II Jagiellończyka, który poległ w bitwie z Turkami pod Mohaczem w 1526 roku.

Perła w wawelskiej kolekcji

Bronioznawca Bruno Thomas w 1939 roku wykazał jednak, że zbroję zamówił w 1533 roku król Czech i Węgier Ferdynand I z okazji zaręczyn swojej córki Elżbiety I z synem Zygmunta I, trzynastoletnim Zygmuntem Augustem. Na napierśniku i naramiennikach umieszczono wiązany monogram z liter E i S (Elisabetha, Sigismundus).

Dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu, Andrzej Betlej, nie kryje, że zbroja będzie stanowić jedną z pereł kolekcji.

– Przekazanie do zbiorów Zamku Królewskiego na Wawelu renesansowej zbroi chłopięcej króla Zygmunta Augusta to wydarzenie dla naszego muzeum wyjątkowe i bez precedensu. Zbroja przeznaczona dla ostatniego Jagiellona na tronie polskim, którego – pamiętając o arrasach –  możemy określić jako najwybitniejszego mecenasa zamku wawelskiego, jest – dla Polaków – bezcennym regalium. Na świecie istnieją tylko dwa tego typu dzieła z XVI wieku – przyznaje Betlej.

Od czwartku, 18 lutego, zbroję można oglądać bezpłatnie w Sali Senatorskiej na Wawelu.

Kosztowny kostium

Stojący w kostiumie młody król miał 156,8 cm wzrostu. Stalowe płyty zostały wykute na wzór ubioru wykonanego z miękkiej tkaniny, przeszywanego w deseń ukośnej kratownicy wypełnionej czworoliściami.

Geometryczna dekoracja, którą dopełniają m.in. złocone ornamenty roślinne, kontrastuje z gładkim tłem.

Zbroję wykonał rzemieślnik z Innsbrucku – Jörg Seusenhofer. Jego dzieła uważane są za szczytowe osiągnięcia płatnerstwa renesansowego. Szczególna sławą cieszy się ozdobiony heraldycznymi orłami, zachowany w Wiedniu, komplet uzbrojenia z 1547 roku, przeznaczony dla arcyksięcia Ferdynanda II. Z zachowanej korespondencji z płatnerzem wynika, że do zbroi Zygmunta Augusta należały dwa siodła. Do dziś zachowały się tylko okucia łęków jednego z nich.

„Oddajemy, co zawsze było wasze”

W środowej uroczystości przekazaniu zabytku uczestniczyli premier Mateusz Morawiecki, premier Węgier Viktor Orban,  minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński i dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu Andrzej Betlej.

– Niech ta wielka przeszłość, którą król Zygmunt August uosabia dla historii Polski, tej części Europy, będzie dobrym znakiem na przyszłość, znakiem coraz silniejszej Grupy Wyszehradzkiej, coraz silniejszych Węgier, coraz silniejszej Polski – mówił premier Mateusz Morawiecki.

Viktor Orban podkreślał, że historia zbroi do łatwych nie należała, ale „szczęśliwie znalazła się na Węgrzech”.

– Nie byliśmy paserami, myśleliśmy, że to nasza zbroja. Jednak nauka idzie naprzód i okazało się, że jest inaczej. Żadnej innej zbroi na świecie nie zbadano lepiej. My Węgrzy musieliśmy się ukłonić przez faktami historycznymi i przed prawdą. Oddaliśmy wam to, co było zawsze wasze. Pozwólcie nam tylko na tyle, żeby w sercach nadal trochę to było nasze – mówił Orban.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Stare Miasto
comments powered by Disqus