Fontanny wciąż wyłączone. Czy jeszcze skorzystamy z nich w tym roku?

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Choć oficjalnego zakazu nie ma, krakowskie fontanny pozostają zamknięte. Może się okazać, że w tym roku tak już pozostanie.

Część polskich miast zdecydowała już o ponownym uruchomieniu fontann. Jeszcze w czerwcu taką decyzję podjęto m.in. w Lublinie, do działania powrócić gdański Neptun. Od początku lipca fontanny działają w Olsztynie, w Bielsku-Białej włączono te, które nie rozpylają wodnej mgiełki, na dziś zaplanowano uruchomienie wszystkich fontann w Bytomiu. Do połowy lipca włączone mają zostać wodotryski w Szczecinie.

Komunikaty Generalnego Inspektora Sanitarnego informują co prawda o tym, że zakazu uruchamiania takich urządzeń nie ma, ale też zalecają daleko idącą ostrożność. Jak podaje GIS, ryzyko zakażenia samego aerozolu jest stosunkowo niewielkie, problematyczne jest natomiast to, że fontanny gromadzą wokół siebie skupiska ludzi. Należy tam więc pamiętać o zasadach bezpieczeństwa – dwóch metrach odległości, maseczkach czy dezynfekowaniu rąk. W praktyce stosowanie tych zasad pozostawia jednak wiele do życzenia.

Nikt nie cofnął wytycznych

W Krakowie na razie na uruchomienie fontann się nie zanosi. Urzędnicy trzymają się rekomendacji wydanych przez GIS w kwietniu, w których inspektorat odradza włączanie takich urządzeń. – Czekamy, śledzimy informacje pojawiające się na stronie ministerstwa i sanepidu. Były już podejmowane dyskusje w tej sprawie, ale na razie się na to nie zdecydowaliśmy – mówi nam Magdalena Wasiak z Klimat-Energia-Gospodarka Wodna, jednostki miejskiej odpowiedzialnej za zarządzanie fontannami.

– Nie sądzę, żeby ktokolwiek w tej sytuacji wziął na siebie taką odpowiedzialność. Gdyby taka fontanna stała się ogniskiem koronawirusa, to pierwsze pytanie będzie takie, dlaczego pomimo negatywnej rekomendacji została uruchomiona – komentuje Robert Żurek, rzecznik prasowy Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, które zajmuje się fontannami od strony technicznej.

Nie po myśli

Tak się złożyło, że epidemia wybuchła w roku, w którym różne urządzenia wodne miały spełnić ważną rolę. Jedno już zostało uruchomione – to pierwsza w Krakowie tężnia solankowa nad Zalewem Nowohuckim.

Ale w kolejce czekają następne. W sierpniu zakończy się budowa wodnego placu zabaw w parku Jordana i na razie nie wiadomo, kiedy zostanie uruchomiony. Zarząd Zieleni Miejskiej miał też plan, by wraz z udostępnieniem po remoncie parku Jerzmanowskich zaprezentować w odnowioną fontannę prof. Zina, znaną z Rynku Głównego.

W magazynie czekają też na montaż pływające fontanny, które mają stać się ozdobą Zalewu Nowohuckiego, a równocześnie napowietrzać wodę w zbiorniku. – Wiadomo, że to trochę inny przypadek, niż zwykłe fontanny, ale już czekamy na ostateczną decyzję, czy w ogóle fontanny w mieście zostaną jeszcze w tym roku uruchomione, czy nie – mówi nam Jarosław Tabor, zastępca dyrektora Zarządu Zieleni Miejskiej.

comments powered by Disqus