Niedyspozycja sędziego. Kasacja byłego właściciela Wisły czeka na rozpatrzenie

fot. Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Niemal sześć lat po dokonaniu przestępstwa przez Jakuba M., wciąż nie zapadł w jego sprawie prawomocny wyrok.

Niecały rok temu Sąd Okręgowy w Katowicach skazał Jakuba M. na trzy lata więzienia, wpłacenie grzywny w wysokości 22,5 tys. złotych oraz naprawienie szkody pokrzywdzonym bankom i przede wszystkim Tele-Fonice, mowa o 4,7 mln złotych. Był to wynik toczącego się od sierpnia 2016 śledztwa w sprawie nieprawidłowości związanej z kupnem spółki piłkarskiej Wisła Kraków przez Jakuba M.

Apelację złożył wówczas obrońca oskarżonego, który kwestionował, jakoby jego klient wyrządził szkody spółce Tele-Fonika Holdings Ltd. Wymierzone oskarżonemu kary ocenił jako "surowe". Ustalenia prokuratury, które pozwoliły na kwalifikacje czynu Jakuba M. (jako działanie na szkodę banków), jego obrońca uznał za "błędne".

Sprawa jednak nie ruszyła z uwagi na pobyt sędziego referenta w szpitalu. Po trzech miesiącach niewiele się zmieniło.

– Niestety sprawa ta jeszcze się nie zakończyła. Z powodu kłopotów zdrowotnych sędziego referenta (mamy nadzieję, że przejściowych), nie został jeszcze wyznaczony termin rozprawy odwoławczej, czyli nie dojdzie do finalizacji postępowania w najbliższym czasie – mówi sędzia Kirejew.

Według przedstawiciela katowickiego sądu apelacyjnego jakieś informacje powinno pojawić się w ciągu miesiąca lub dwóch.