Pokręcone liczniki, czyli nie wszystkie są "przekręcone"

fot. pixabay.com

W czwartek policja poinformowała o tym, że wykryła cofnięcie licznika w samochodzie Iveco o 365 tys. kilometrów. Okazuje się jednak, że w niektórych modelach liczniki same się resetują po przekroczeniu danej liczby przejechanych kilometrów.

8 stycznia policjanci zatrzymali do kontroli kierowcę, który jechał dostawczym Iveco. Licznik pokazywał nieco ponad 5,8 tys. km, co oczywiście zwróciło uwagę policjantów. Natomiast z ostatniego badania technicznego pojazdu wynikało, że powinno być 356 tys. więcej.

Kierowca nie potrafił wytłumaczyć, skąd taki wynik, stwierdził, że to nie jest jego samochód. Sprawa trafiła do myślenickich policjantów, aby wyjaśnili, skąd taka rozbieżność.

Pod tekstem jeden z czytelników zwrócił uwagę na to, że w niektórych modelach liczniki „resetują” się po przejechaniu np. 400 tys. kilometrów. Zwróciliśmy się do rzecznika Iveco Polska z pytaniem, czy to prawda.

– Taka sytuacja będzie mieć miejsce w modelu IVECO DAILY z rocznika 2006 oraz 2008. Nie nazwałbym tego defektem, ponieważ w takim razie mówilibyśmy o przypadkowości, a w tych modelach tak zaprojektowany został wyświetlacz samochodu – informuje Tomasz Wykrota odpowiedzialny za komunikację z mediami.

Oprócz tego przedstawiciel firmy podesłał instrukcję obsługi pojazdu. Okazuje się, że nie jest tak, że nie da się sprawdzić przebiegu na liczniku. Gdy licznik przekroczy 400 tys. km i wyzeruje się, za pomocą przycisku można włączyć dodatkowy wyświetlacz, na którym pojawi się liczba „4” i to oznacza 400 tys. km. Licznik natomiast zeruje się po każdych 100 tys. km.

Od 25 maja 2019 roku cofanie liczników w samochodach czy motocyklach to przestępstwo zagrożone karą nawet do lat pięciu lat więzienia. Od nowego roku policjanci spisują stan licznika w kontrolowanych pojazdach, a odczytane wskazania drogomierza są przesyłane do Centralnej Ewidencji Pojazdów.

Jak mówi Sebastian Gleń, rzecznik prasowy małopolskiej policji, w regionie przypadków wykrycia cofniętych liczników było 10. – Zazwyczaj są to samochody firmowe, flotowe. Wyjaśnienie takich spraw nie jest szybkie. Może zająć nawet kilka tygodni – stwierdza Gleń. Jak dodaje, w opisywanym przypadku faktycznie był to model Daily, ale w postępowaniu zostanie wyjaśnione, czy faktycznie jest tak, jak opisaliśmy.

 

comments powered by Disqus