News LoveKraków.pl

Wyborczy skrót. Kandydaci mówią o transporcie [8 marca]

fot. Krzysztof Kalinowski

Przedstawiamy skrót najważniejszych wydarzeń piątku.

ŁUKASZ GIBAŁA, kandydat na prezydenta Krakowa dla Mieszkańców: „Nie ma żadnego wytłumaczenia dla tego, żeby kobiety na takim samym stanowisku zarabiały mniej niż mężczyźni, a tak się zdarza i w urzędzie, i w miejskich jednostkach. To musi się zmienić”.

ŁUKASZ GIBAŁA poinformował dziś, że analizy przeprowadzone w Urzędzie Miasta Krakowa i miejskich jednostkach wskazują, że istnieje luka płacowa pomiędzy mężczyznami i kobietami. Mężczyźni zarabiają więcej, relatywnie częściej zajmują także wyższe stanowiska w urzędzie. – Taka sytuacja musi ulec zmianie. Miasto musi być równym i sprawiedliwym pracodawcą dla wszystkich. Pracownicy muszą otrzymywać takie samo wynagrodzenie za taką samą pracę. Koniec z dyskryminacją ze względu na płeć – podkreślił.

ŁUKASZ GIBAŁA podczas konferencji w Swoszowicach: „Im więcej osób wybierze komunikację miejską, tym korki będą mniejsze. Ale żeby mieszkańcy wybierali komunikację miejską, musi ona być lepsza niż obecnie. Musi kursować częściej, musimy zlikwidować białe plamy, musimy budować więcej linii tramwajowych. Dlatego to będzie jeden z priorytetów mojej prezydentury: dużo większe środki przeznaczane na komunikację miejską”.

MICHAŁ STAROBRAT, lider komitetu Krakowa dla Mieszkańców w okręgu nr 4: „Mamy świadomość, że problem korków w Swoszowicach nie jest problemem, który da się rozwiązać prosto, podejmując jedną decyzję – mówił. Jako przykłady innych potrzebnych działań Gibała i Starobrat wskazywali m.in. zmianę ustawienia świateł na skrzyżowaniu ulic Herberta i Witosa. Mówili też o przebudowie skrzyżowania ulic Niebieskiej, Cechowej i Podedworze, gdzie również tworzą się duże korki.

ŁUKASZ KMITA, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Krakowa: „Proszę sobie wyobrazić, że jeśli skrócimy mieszkańcom korki o 15 minut dziennie, to dzięki lepszym rozwiązaniom komunikacyjnym, to w ciągu roku mieszkaniec zyska 60 godzin. Ten czas będzie mógł przeznaczyć na sport, odwiedzenie rodziców czy dziadków, a może wnuków. To się wszystkim opłaca: mniej korków to także mniej smogu, czyste powietrze. Same plusy”

ŁUKASZ KMITA: „Żeby odkorkować Kraków trzeba zbudować nowe linie tramwajowe, między innymi na Azory, Złocień czy Kliny. To także konieczność utworzenia nowych ekspresowych linii autobusowych. To jest niezwykle ważne, aby mieszkańcy szybciej się przemieszczali. Tych linii w Krakowie, w porównaniu do Warszawy, jest bardzo niewiele”.

ANDRZEJ KULIG, kandydat komitetu „Ku Przyszłości” podczas dyskusji z członkami Komitetu Obrony Demokracji: „Mamy problemy komunikacyjne z wyższymi uczelniami. Ten problem występuję na pewno po stronie uczelni, jak i miasta. Na uczelniach dominuje pogląd, że są świetni, więc im się należy. A czasy się zmieniły z wielu powodów. Natomiast po stronie miasta jest jakby nieumiejętność pokazania różnych możliwości, zarówno jeśli chodzi o promocję naszych uczelni krakowskich. Nie sądzę, aby ta promocja odnosząca się do historii, a na tym ona dziś głównie polega, była wystarczająca. Trzeba promować uczelnie poprzez konkretne postacie, które wnoszą autentyczny wkład nie tylko w polską naukę, ale również światową”.

ANDRZEJ KULIG: „Powinniśmy wspierać te szkoły, które mają ogromny potencjał. Nie będę tutaj mówił o V Liceum Ogólnokształcącym, który jest znany wszystkim. Ale powiem o Technikum Łączności, które mogłoby kształcić dwa razy więcej uczniów, gdybyśmy lepiej zadbali o ich bazę. Zarówno mówię tutaj o klasach i budynkach typowo dydaktycznych, ale też o czymś w rodzaju bursy, która funkcjonuje przy tej szkole w katastrofalnych warunkach. O tym warto byłoby pomyśleć w pierwszej kolejności niż o stadionie olimpijskim. W tym rejonie chyba bardziej potrzebna jest taka stancja niż pływalnia”.

ANDRZEJ KULIG: „W ciągu wielu lat mojej pracy najciekawsze, najbardziej trafione pomysły wychodziły od mieszkanek. To one poprzez różnego rodzaju organizację pokazywały nam potrzeby miasta. Krakowianki każdego dnia udowadniają, że ich spojrzenie na przestrzeń miejską i problemy dnia codziennego jest szersze. Jest w nim troskę o zabezpieczenie potrzeb rodziny, organizację czasu wolnego, opiekę nad seniorami i osobami zależnymi czy też pogłębianie integracji z obcokrajowcami, którzy chętnie osiedlają się w Krakowie. Ta wieloaspektowość jest dobrym punktem wyjścia do dyskusji, która może zaowocować pomysłami wartymi zrealizowania i ulepszeniem wielu obszarów funkcjonowania naszego miasta. Dzięki temu mieszkańcy też czują, że ich problemy nie są nam obce, że mogą sami wpływać na politykę społeczną miasta”.

STANISŁAW MAZUR, kandydat na prezydenta Krakowa w wywiadzie dla „Dziennika Polskiego”: „Uważam, że potrzebna jest zmiana, nie przeciwko komuś, ale na rzecz wykorzystania wielkich potencjałów rozwojowych, które Kraków posiada. Przez lata zajmując się zarządzaniem publicznym szukam odpowiedzi, jak dobrze budować układy miejskie. Zarządzałem dużymi instytucjami publicznymi. Pracowałem dla Amerykańskiej Agencji Rozwoju Międzynarodowego, która w wielu miejscach na świecie budowała wolny rynek i demokrację. Dzięki temu nie tylko wiele się nauczyłem ale także zebrałem bezcenne praktyczne doświadczenia. W oparciu o nie udało nam się w Krakowie stworzyć aktywne, liczne środowisko obywatelskie składające się z osób z uczelni wyższych, biznesu, świata sztuki, sportu oraz organizacji pozarządowych”.

STANISŁAW MAZUR: „Kraków potrzebuje dużych projektów rozwojowych, takich jak na przykład budowa metra. Kiedy myślę o dużych projektach, to sięgam pamięcią do prezydentów z okresu przedwojennego, rozmachu, który temu towarzyszył, czego przykładem są wodociągi, Planty, parki. Chciałbym, żeby Kraków powrócił do tej tradycji. Kraków potrzebuje też innego ułożenia relacji między światem biznesu, uczelni i władzami miasta, bo żyjemy trochę obok siebie a mamy potencjał na stworzenie Nowej Doliny Krzemowej w Krakowie. Do wielkich wyzwań trzeba też zaliczyć zrównoważenie budżetu, znalezienie sposobu na to, by zmniejszyć dług miasta, nie obniżając jakości usług dla mieszkańców”.

RAFAŁ KOMAREWICZ, kandydat Trzeciej Drogi mówił dziś, że Komarewicz podkreślił, że w wyborach do rady miasta z jego komitetu, w trzech okręgach listy otwierają kobiety. – Z naszych kandydatów do rady miasta połowę stanowią kobiety. Głos kobiet w naszej partii mocno wybrzmiewa. Liczymy się z ich zdaniem i uważamy, że kobiet w polityce powinno być znacznie więcej – zaznaczył.