Lekarka i pielęgniarka odpowiedzą za nieumyślne spowodowanie śmierci niemowlaka

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Prokuratura Regionalna w Krakowie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko dwóm lekarkom i pielęgniarce. Śledczy zarzucają dwóm kobietom nieumyślne spowodowanie śmierci trzymiesięcznego dziecka w wyniku nieprawidłowych działań diagnostyczno-terapeutycznych.

3 lipca 2016 roku do szpitala im. S. Żeromskiego w Nowej Hucie została przyjęta trzymiesięczna dziewczynka. Dziecko cierpiało na ostry nieżyt żołądkowo-jelitowy. Jak ustaliła prokuratura, lekarze zlecili nawadnianie dziecka i antybiotykoterapię.

Dziecku z powodu choroby spadło stężenie potasu i sodu we krwi. Jak twierdzi prokuratura, w dniach 5–7 lipca „zlecano dożylne podawanie płynów z dodatkiem lub bez dodatku potasu, nie wykonując w tym czasie kontrolnych badań krwi, w szczególności bez oznaczenia poziomu potasu”.

– W ocenie biegłych w czasie hospitalizacji pokrzywdzonej kontynuowana była błędna strategia leczenia płynami infuzyjnymi z niską zawartością sodu, z dodatkiem roztworu potasu, którego stężenie od początku hospitalizacji było wysokie – informuje Elżbieta Potoczek-Bara, rzecznik prasowy PR w Krakowie.

7 lipca dziecko straciło apetyt. Lekarz zlecił podanie dziewczynce kolejnej kroplówki z dodatkiem potasu i badanie krwi. Jak podkreślają śledczy, jednak dopiero następnego dnia.

Było tylko gorzej

Stan zdrowia dziecka pogorszył się w nocy 8 lipca. Lekarka, która miał dyżur, według aktu oskarżenia, nie zdecydowała o przyspieszeniu badania krwi, tylko ponownie zleciła podanie pacjentce kroplówki z potasem. Dopiero rano pilnie poprosiła pielęgniarkę o pobranie krwi do badań zleconych poprzedniego dnia.

Wyniki badań nie były dobre, wartość potasu we krwi dziecka była „krytyczna”. – Lekarka wydała ustne polecenie, polegające – według pielęgniarki – na zleceniu podania chlorku potasu. Pielęgniarka dodała do kroplówki potas, nie żądając – wbrew ciążącemu na niej obowiązkowi – ani uzasadnienia tego polecenia, ani nie weryfikując go z treścią pisemnego zlecenia lekarza w dokumentacji medycznej pokrzywdzonej – mówi Potoczek-Bara.

– Około pół godziny po podaniu potasu, stan dziecka gwałtownie się pogorszył. Podjęte działania ratunkowe nie przyniosły skutku, dziecko zmarło – informuje przedstawicielka prokuratury regionalnej.

Niedozwolone dawki

Dwie lekarki będą odpowiadać za narażenie trzymiesięcznego dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub spowodowania ciężkiego uszczerbku na jej zdrowiu. Kobiety miały do tego doprowadzić w wyniku „polecenia pielęgniarkom podania pacjentce zbyt dużych, niedozwolonych dawek potasu, bez uprzedniego zlecenia przeprowadzenia badań krwi i uzyskania ich wyników, pomimo dysponowania informacjami o dotychczasowym przebiegu choroby, przy wysokim stężeniu potasu”.

Jedna z lekarek będzie tez odpowiadać za nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka „na skutek wydanego ustnie polecenia pielęgniarce, bez wpisania go do karty zleceń lekarskich, podania pacjentce niedozwolonej dla niej dawki potasu, u której występowało zwiększone stężenie potasu, doprowadzając do ostrej niewydolności krążenia i śmierci pokrzywdzonej”.

Pielęgniarce prokuratura również zarzuciła nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka. Zdaniem śledczych podała dziecku niedozwoloną dawkę potasu. Takie zachowanie miało naruszyć „zasady wiedzy i praktyki lekarskiej znane personelowi pielęgniarskiemu oraz procedury regulujące formy jego wydania, bez jego zweryfikowania”.

Nie przyznają się do winy

– W toku śledztwa lekarki i pielęgniarka nie przyznały się do popełnienia zarzucanych im przestępstw i złożyły wyjaśnienia, w których starały się tłumaczyć swoje postępowanie – stwierdza Elżbieta Potoczek-Bara.

Oskarżone będą odpowiadać z wolnej stopy. Prokuratura wystąpiła jedynie o środek zapobiegawczy w postaci poręczeń majątkowych.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Nowa Huta
comments powered by Disqus