Miasto wprowadzi rozwiązania antymobbingowe? Sytuacja w Bagateli punktem wyjścia

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl
Sytuacja w Teatrze Bagatela była jednym z tematów środowej sesji rady miasta. Nie zabrakło pytań, dlaczego prezydent Majchrowski ujawnił dyrektorowi teatru nazwiska kobiet oskarżających o molestowanie. Oprócz tego pojawił się temat szkoleń i procedur antydyskryminacyjnych w miejskich jednostkach.

– Do czasu rozwiązania sprawy kierujemy się zasadą domniemania niewinności i bezstronności. Czekamy na wyniki prokuratorskiego śledztwa – mówił Robert Piaskowski, pełnomocnik prezydenta ds. kultury.

Śledztwo trwa

Tak rozpoczęła się dyskusja na temat ostatnich wydarzeń w teatrze. Przypomnijmy: pracownice instytucji oskarżyły dyrektora Bagateli o molestowanie i mobbing. Prokuratura Okręgowa w Krakowie wszczęła śledztwo w sprawie.

Dyrektor odpiera oskarżenia o molestowanie >>> WIĘCEJ

Dyrektor Bagateli nazwiska już znał

Radni prosili o wyjaśnienie, dlaczego prezydent Majchrowski ujawnił dyrektorowi nazwiska kobiet, które oskarżyły go o molestowanie i mobbing. Sam prezydent już wcześniej bronił się przed powyższymi zarzutami. Pracownice teatru w rozmowach z mediami podkreślały, że nadużyto ich zachowania.

– Ja przekazałem panu dyrektorowi to pismo, które panie złożyły, z ich podpisami. Ale on znał nazwiska wcześniej, za wyjątkiem jednego. Kiedy te panie zaczęły akcję, informacja doszła do niego – tłumaczył w listopadzie w rozmowie z mediami Jacek Majchrowski.

Pełnomocnik wyjaśnia

– Prezydent jest administratorem danych w urzędzie miasta. Może je udostępnić zwłaszcza wtedy, gdy jest to niezbędne do wykonania zadania realizowanego w wysokim interesie publicznym lub w ramach sprawowania władzy publicznej. Obowiązek wyjaśnienia sprawy w przypadku Bagateli spoczywa więc na prezydencie miasta – tłumaczył Piaskowski.

Prezydent Majchrowski w celu wyjaśnienia sprawy spotkał się z pracowniczkami Bagateli, a także z dyrektorem Schoenem. Piaskowski tłumaczył, że prezydent „miał prawny obowiązek złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa”.

– Żądając wyjaśnień od dyrektora, prezydent udostępnił dane dyrektorowi, który także jest administratorem danych osobowych w Bagateli. Osoba, przeciwko której kieruje się tak poważne zarzuty, ma prawo złożyć wyjaśnienia w sprawie w formie dotyczącej konkretnych zachowań konkretnych osób i zaprezentować swoje stanowisko. Nie bez znaczenia jest to, że dyrektor już w trakcie rozmowy z prezydentem posługiwał się z własnej wiedzy nazwiskami kobiet, które zgłosiły akt molestowania. Podobnie wymieniał te nazwiska w rozmowie ze mną 30 października, kilka godzin przed spotkaniem z prezydentem – wyjaśniał pełnomocnik prezydenta.

Niektórzy radni podkreślali, że sprawy jeszcze nie wyjaśniono, dlatego też nie można „ferować wyroków”. Radny Mariusz Kękuś zwrócił uwagę, że chociaż toczy się postępowanie, warto jednak spojrzeć na całą sytuację z zupełnie innej strony.

– Prezydent postąpił zgodnie z przepisami i prawa nie złamał. Jednak kobiety zgłosiły się o pomoc z określonym przesłaniem. Dlatego istotne są przepisy antydyskryminacyjne i antyprzemocowe. Bo jeśli ich nie będzie, to w przyszłości ktoś może nie mieć odwagi zgłosić takiej sytuacji. Nie jest dla mnie zrozumiałe, że nawet w myśl przepisów dane pracowniczek zostały ujawnione – mówił radny.

„Najgorsza jest przemoc w białych rękawiczkach”

W trakcie rozmowy na temat sytuacji w Bagateli głos zabrała terapeutka, która opiekuje się pracowniczkami teatru, które oskarżyły dyrektora o molestowanie.

– Cały czas walczymy ze stereotypem ofiary przemocy z niższych sfer społecznych. Wszystkie badania, które prowadzimy, mówią o tym, że przemoc fizyczna jest widowiskowa, ale nie przynosi takich skutków jak przemoc psychiczna połączona zwłaszcza z przemocą seksualną. To nie jest tak, że kobiety z Bagateli od razu zaczęły o tym mówić. Najpierw musiały nazwać to, co się dzieje w teatrze, przestępstwem. Dopiero po tym wszystkim zaczęły o tym mówić. Najgorsza jest przemoc psychiczna, dokonywana w białych rękawiczkach, która sieje spustoszenie w naszym umyśle – mówiła psycholożka i seksuolożka Iwona A. Wiśniewska.

#MeToo w Bagateli

Sytuacja w Bagateli sprawiła, że w przestrzeni publicznej coraz częściej zaczęto podnosić kwestię bagatelizowania tematu mobbingu czy przemocy seksualnej. Dlatego też radne poruszyły temat szkoleń i procedur antydyskryminacyjnych w miejskich instytucjach czy innych jednostkach. Co prawda procedury antymobbingowe i przeciwdziałające molestowaniu seksualnemu widnieją w regulaminie pracy urzędu miasta. Brak w nich jednak odniesienia do sytuacji, gdy to dyrektor danej instytucji molestuje lub mobbinguje pracownika.

– Ten moment daje nam okazję, aby w sposób poważny i merytoryczny przyjrzeć się regulaminom pracy obowiązującym w poszczególnych instytucjach. Pozwoli nam to na analizę, czy obecne narzędzia działają. Na przykładzie Bagateli widzimy, że nie. Nie wiadomo, jak i gdzie zgłaszać przypadki mobbingu czy molestowania, brakuje wrażliwości i empatii. Będziemy postulować o przeprowadzanie regularnych szkoleń w tym zakresie – mówiła radna Nina Gabryś.

Radna Alicja Szczepańska zaznaczała, że w miejskich jednostkach powinny powstać anonimowe ankiety.

– Nadal często zdarza się, że gdy kobieta czy mężczyzna mówi „nie”, uznajemy to za przesadę. Dlatego w miejskich jednostkach powinny być przeprowadzane anonimowe ankiety, aby każdy mógł się swobodnie wypowiedzieć w danym temacie – apelowała radna.

Przesłuchania trwają

20 listopada odbyło się przesłuchanie kolejnych dwóch kobiet, które oskarżają dyrektora Bagateli o mobbing i molestowanie. Jak informuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Janusz Hnatko, „kolejne będą przesłuchiwane w następnych dniach w terminach uzgodnionych z pokrzywdzonymi osobami”.

Dyrektor teatru Henryk Jacek Schoen do 8 stycznia 2020 roku  ma przebywać na urlopie.

comments powered by Disqus