Pat w sprawie przebudowy zabytkowego wiaduktu w centrum Krakowa

Zabytkowy wiadukt przy ul. Grzegórzeckiej fot. Julia Ślósarczyk/LoveKraków.pl

Nie będzie zgody małopolskiej konserwator zabytków na przebudowę zabytkowego wiaduktu kolejowego w centrum Krakowa, według pomysłu przedstawionego przez generalnego wykonawcę inwestycji.

W wakacje spółka PKP Polskie Linie Kolejowe poinformowała, że kondycja przeszło 160-letniego obiektu przy ulicy Grzegórzeckiej jest niedostateczna. Eksperci w trakcie oględzin ujawnili pęknięcie w skrajnych sklepieniach i przemieszczenia przyczółków. Podkreślili, że niewystarczającą wytrzymałość mają wbite głęboko w ziemię drewniane pale, które w części stanowią fundament konstrukcji.

Trzy projekty

Kolejarze przedstawili służbom konserwatorskim już trzy projekty remontu zabytku. Dwa ich pomysły nie uzyskały pozytywnych opinii. Przed wysłaniem trzeciego projektu doszło do spotkania urzędników konserwatorskich z inwestorem oraz generalnym wykonawcą.

– Państwo pokazali projekty, z których wynikało, że zostawiają 25 centymetrów cegieł na łukach (obecnie jest metr – red.). Nie wiem, jaką metodą i czym chcieliby dowiązać te pojedyncze cegły. Powiedzieliśmy, że to nie wchodzi w rachubę, stworzyliśmy odpowiednie pismo, w którym stwierdziliśmy, co i jak należy zrobić – mówi Monika Bogdanowska, Małopolska Wojewódzka Konserwator Zabytków.

Projekt, który 17 stycznia kolejarze wysłali do opiniowania zakładał wymienienie wewnętrznych elementów konstrukcji, a na zewnątrz pozostałaby XIX-wieczna obudowa.

Negatywna opinia

– Ten projekt będzie zaopiniowany negatywnie, bo nie do tego dążymy. Jak długo, ile miesięcy potrzebują inżynierowie, aby narysować to, co chcemy, co jest do nakreślenia przez przeciętnie wykształconego konstruktora? – pytała retorycznie Monika Bogdanowska.

Szefowa wojewódzkiego urzędu konserwatorskiego za wszelką cenę chce zachowania konstrukcji łukowej, z metrową warstwą cegieł. Proponuje, aby w obecnie istniejące filary wpuszczona była konstrukcja, na której opierałaby się betonowa nakładka. Po tym miałyby przemieszczać się pociągi.

– Cały wiadukt, który jest poniżej, zostałyby w spokoju. To jest rozwiązanie, do którego dążymy – podkreśla Bogdanowska.

PKP PLK czekają na uwagi

Piotr Hamarnik z biura prasowego PKP PLK mówi, że spółka kolejowa oraz wykonawca czekają na szczegółowe uwagi dotyczące trzeciego wariantu prac przy wiadukcie.

– Projektanci będą sprawdzać, czy ich realizacja jest możliwa z technicznego punktu widzenia. Zależy nam na jak najszybszym uzyskaniu zgód WKZ, by móc kontynuować prace przy tej ważnej i wyczekiwanej przez podróżnych inwestycji – komentuje.

comments powered by Disqus