Radni decydują o nazwach ulic. Największe zmiany zaszły ponad 30 lat temu

fot. Julia Ślósarczyk

Tylko w tym roku Rada Miasta Krakowa zdecydowała o nazwaniu 14 ulic, skwerów oraz rond. Wkrótce otwarty zostanie nowohucki skwer Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Małgorzata Jantos, przewodnicząca Komisji Kultury i Ochrony Zabytków i jednocześnie szefowa zespołu ds. nazewnictwa mówi, że każdy krakowianin lub organizacja mogą zgłosić swoje propozycje do magistrackiego wydziału geodezji. Nie wszystkie pomysły są uwzględniane przez radnych, a to z kilku powodów.

– W Krakowie nie mamy zbyt dużo nowych ulic czy skwerów, które nie posiadają swojej nazwy. Stąd propozycje mieszkańców często trafiają do „banku nazw”. W tym zbiorze znajdują się m.in. osoby zweryfikowane przez Instytut Pamięci Narodowej – podkreśla radna.

Radni muszą czekać na opinię IPN

Od 2016 roku obowiązuję ustawa, która miała na celu doprowadzić do dekomunizacji nazw ulic. Od tego czasu nazwa żadnej ulicy w Polsce nie może upamiętniać wydarzeń, dat lub osób symbolizujących komunizm lub inny ustrój totalitarny. Radni Krakowa przed podjęciem uchwały muszą poczekać na opinię IPN. W innym przypadku w drodze nadzoru dokument może unieważnić wojewoda.

– Po otrzymaniu stosownej opinii z Instytutu Pamięci Narodowej zbiera się ponownie zespół do spraw nazewnictwa. Jak już mamy pozytywną rekomendację, to sprawa trafia pod obrady komisji kultury, aby później uchwałę można było przegłosować podczas sesji Rady Miasta Krakowa – tłumaczy radny Adam Kalita.

Wyjątek dotyczy honorowych obywateli

Samorządowcy nie tylko muszą liczyć się z opinią IPN. W Krakowie obowiązuje zasada, że muszą minąć minimum dwa lata od śmierci proponowanego patrona ulicy. Prawo dopuszcza skrócenie okresu karencji o połowę w przypadku honorowych obywateli Krakowa lub osób odznaczonych medalem Cracoviae Merenti.

– Taka zasada nie została wprowadzona przypadkowo. Musi minąć trochę czasu, abyśmy mogli podejmować decyzje pod wpływem merytorycznych argumentów, a nie w przypływie emocji. Choć czasami, w drodze konsensusu, reagujemy na dziejące się wydarzenia w Polsce lub na świecie – komentuje Rafał Komarewicz, przewodniczący Rady Miasta Krakowa.

W tym roku radni Krakowa zdecydowali, że teren zielony w pobliżu konsulatu Federacji Rosyjskiej będzie nosił nazwę „Skwer Wolnej Ukrainy”. Pod koniec września zostanie uroczyście otwarty skwer Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy na terenie parku przy szpitalu im. Żeromskiego.

Rewolucja

Największe zmiany nazw ulic w historii krakowskiego samorządu miały miejsce 8 września 1990 roku oraz 14 czerwca 1991 roku. To wtedy radni zdecydowali, że ul. Solskiego będzie nazywać się św. Tomasza, z map zniknie ulica Waryńskiego a pojawi się św. Gertrudy, ul. Manifestu Lipcowego stanie się ul. Piłsudskiego, Puszkin będzie musiał zrobić miejsce marszałkowi Fochowi, a ówczesny plac Wolności będzie nazywał się Inwalidów. Ulica Armii Ludowej została przemianowana na ul. ks. Gurgacza, Armii Radzieckiej na ul. Rydza-Śmigłego, z tabliczek zniknął gen. Koniew a pojawiła się nazwa Armii Krajowej.

Zaskakująca może być informacja, że dopiero w 1991 roku zostały nazwane odcinki Bulwarów Wiślanych. I tak odcinek po lewym brzegu Wisły między mostem Dębnickim a Grunwaldzkim stał się Bulwarem Czerwieńskim, od mostu Grunwaldzkiego do Piłsudskiego – Bulwarem Inflanckim, od mostu Piłsudskiego do mostu kolejowego – Bulwarem Kurlandzkim. Na prawym brzegu fragment od mostu Dębnickiego do Grunwaldzkiego został nazwany Bulwarem Poleskim, od mostu Grunwaldzkiego do ujścia Wilgi – Bulwarem Wołyńskim, a dalej do mostu kolejowego – Bulwarem Podolskim.

comments powered by Disqus