Wielki aktor i reżyser, kibic Cracovii, ma swój skwer blisko stadionu [ZDJĘCIA]

Skwer u zbiegu ulic Fałata i Kraszewskiego na Zwierzyńcu nazwano imieniem Gustawa Holoubka.

Holoubek urodził się 21 kwietnia 1923 roku w Krakowie. Zmarł 6 marca 2008 roku w Warszawie. W 1939 roku jako ochotnik uczestniczył w kampanii polskiej. W pierwszych latach kariery scenicznej grał w teatrach krakowskich.

Na scenie Teatru Dramatycznego grał główne role m.in. w spektaklach „Diabeł i Pan Bóg” Jeana-Paula Sartre'a (1960) i „Król Edyp” Sofoklesa (1961) w reżyserii Ludwika Rene, oraz „Płatonow” Antoniego Czechowa w reżyserii Adama Hanuszkiewicza (1962). Występował tam też w spektaklach reżyserowanych m.in. przez Jerzego Jarockiego – u którego zagrał wysoko ocenione role w „Rzeźni” Sławomira Mrożka (1975) i „Królu Learze” (1977) Szekspira – oraz Jerzego Antczaka, Jerzego Grzegorzewskiego, Andrzeja Łapickiego i Macieja Prusa.

W Teatrze Narodowym grał m.in. u Kazimierza Dejmka. Wystąpił m.in. w wyreżyserowanym przez Dejmka „Kordianie” z 1965 roku oraz „Dziadach” z roku 1967. To była jedna z największych ról Holoubka.

W latach 1972-1980 sprawował funkcję prezesa Zarządu Głównego SPATiF-u. Wśród licznych nagród przyznanych Holoubkowi są m.in.: Nagroda Państwowa I stopnia za wybitne osiągnięcia w teatrze i filmie (1966), Super Wiktor 1994 – nagroda Akademii Telewizyjnej, Nagroda „Gwiazda Telewizji Polskiej” z okazji 50-lecia TVP (2002); Wielka Nagroda Fundacji Kultury za rok 2004 oraz medal „Zasłużony Kulturze – Gloria Artis” przyznany przez ministra kultury (2005).

"Wiecznie oglądać piłkarzy"

Ukochał sobie klub Cracovia, któremu kibicował do ostatnich dni życia. 

– Doskonale rozumiem Zygmunta Nowakowskiego, który chciał być pochowany na polu karnym boiska Cracovii. Ja dokładnie myślę to sobie tak samo. Byłoby pięknie, gdyby można było tak wiecznie oglądać piłkarzy, mecze, cieszyć się z ich zwycięstw, martwić się ich klęskami, ale w każdym razie być. Cały czas być – mówił w 2006 roku, podczas hali z okazji 100-lecia Pasów.

– Dlatego że ta sfera, którą nazywamy sportem, a którą tak wspaniale uosabia Cracovia to jest ta dziedzina, która pozwala nam oderwać się od rzeczywistości i znaleźć się w świecie wyimaginowanym, abstrakcyjnym, gdzie ludzie umówili się, że będą walczyć bezinteresownie po to tylko, żeby zwyciężyć. To jest fantastyczna idea. Niech nam Bóg zezwoli uczestniczyć w tym do końca życia – przemawiał dalej.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Zwierzyniec
comments powered by Disqus