Abp Jędraszewski krytykuje pomysły referendum w sprawie aborcji

abp Jędraszewski w czasie mszy świętej na Wawelu fot. Archidiecezja Krakowska
– W tych sprawach się nie dyskutuje i nie większość – w sensie demokratycznym – ma decydować czy ktoś ma żyć, czy nie – mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski podczas mszy świętej w wawelskiej katedrze w uroczystość Objawienia Pańskiego.
W czasie homilii abp Jędraszewski mówił, że uroczystość Objawienia Pańskiego, nazywana także Świętem Trzech Króli, przypomina o objawieniu się Boga człowiekowi. Drugim wymiarem święta 6 stycznia jest przyjęcie przez człowieka objawienia, wiara i wyrażanie jej codzienną postawą. Trzecim wymiarem uroczystości Objawienia Pańskiego jest z kolei fakt, że Bóg w sposób dotąd niewyobrażalny wszedł w dzieje człowieka stając się jednym z nas.

– Dzięki Jezusowi mamy do czynienia z objawieniem się człowieka człowiekowi – mówił arcybiskup zwracając uwagę, że Syn Boży stając się człowiekiem ubogaca ludzi swoim człowieczeństwem – prawdą o tym, na czym polega godność bycia człowiekiem, na czym polega jego los i ostateczne przeznaczenie.

– Chrystus jest kluczem dla każdego – także niewierzącego – człowieka, by mógł zrozumieć siebie, swoją godność, wielkość, przeznaczenie – mówił metropolita odwołując się do nauczania św. Jana Pawła II. – Dzieciątko Jezus mówi, jak wielkie jest każde dziecko. Jak ogromną ma godność Bożego dziecka i jak święte jest jego życie – dodawał. 

Jędraszewski: Kim są dzisiejsi herodowie

Arcybiskup zwrócił uwagę, że w centrum ewangelii odczytywanej w uroczystość Objawienia Pańskiego jest Dzieciątko Jezus. Obok są czterej bohaterowie opisywanych zdarzeń – trzy podmioty zbiorowe: Mędrcy ze Wschodu, „cała Jerozolima”, Maryja i Józef i podmiot indywidualny, jakim był Herod Wielki. Metropolita krakowski, na zasadzie analogii, wskazał na cztery typy współczesnych ludzkich postaw.

Współczesną analogię do króla Heroda – zdaniem arcybiskupa – stanowią ludzie, którzy w każdym „niezaplanowanym” dziecku widzą niemal śmiertelne zagrożenie dla siebie i swego dotychczasowego życia, dlatego uważają, że to dziecko nie powinno istnieć. To, co już jest w łonie matki określają na różne możliwe sposoby, żeby nie powiedzieć, że jest to dziecko, które domaga się opieki i miłości.

Dzisiejsi herodowie – według duchownego – są skupieni są na własnym „ja” i na tzw. samorealizacji, a wszystko co temu „ja” zagraża, jawi się jako wróg, którego należy usunąć z przestrzeni własnego życia. Trzeci podmiot ewangelista Mateusz określił ogólnie jako „cała Jerozolima”. Rytm emocji i reakcji arcykapłanów i uczonych ludu był całkowicie dyktowany nastrojami Heroda, które sparaliżowały nie tylko ich postępowanie, ale także wiarę. Wiedzieli, że Betlejem będzie miejscem narodzin Mesjasza, ale nie udali się tam, by zobaczyć nowo narodzonego króla żydowskiego, jakby prawda o Chrystusie była im zbędna.  

Analogią do tej postawy – zdaniem Jędraszewskiego – są współcześnie oportuniści, ludzie żyjący w okowach politycznej poprawności i tzw. tolerancji, gotowi walczyć o tzw. prawa dla zwierząt, ale nie o życie poczętych, a jeszcze nienarodzonych dzieci, proponujący referenda w sprawie aborcji.

– Zwykły rozum mówi, że w tych sprawach się nie dyskutuje i nie większość – w sensie demokratycznym – ma decydować czy ktoś ma żyć, czy nie – mówił metropolita krakowski.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Stare Miasto
comments powered by Disqus