AGH prowadzi ekspertyzy i... zaprasza na legalne jacuzzi

Obrazek przykładowy. Na basenie AGH trzeba używać czepków. fot. pressfoto/freepik.com

Wczoraj media opanowała informacja o studentach, którzy w akademiku zamontowali dmuchane jacuzzi. Dzisiaj uczelnia zaprasza na swój basen, gdzie można skorzystać z gorącej wody i bąbelków legalnie. Zakończone zostały też pierwsze eksprtyzy mówiące o tym, czy jacuzzi z blisko toną wody, w jakiś sposób uszkodziło konstrukcję budynku.

Krakowskie media poinformowały, że w jednym z akademików pojawiło się jacuzzi. Informacja ta obiegła cały kraj i największe media. Problem w tym, że zachowanie studentów mogło spowodować zagrożenie budowlane. W dmuchanej balii mieściło się bowiem tysiąc litrów wody. Gdy władze uczelni dowiedziały się o tym, nakazały wypompowanie wody i wszczęły wewnętrzne śledztwo, chcąc się dowiedzieć, jak to jest możliwe, że jacuzzi zostało w ogóle wniesione do domu studenckiego. Wyjaśniane będzie również to, czy zachowanie żaków spowodowało jakieś zagrożenie.

– Ze wstępnych ustaleń wynika, że na razie nie wystąpiły żadne uszkodzenia konstrukcji. Za kilka dni jednak będziemy przeprowadzać kolejną ekspertyzę, aby sprawdzić, czy nie ma naprężeń wtórnych – mówi rzecznik prasowa AGH, Anna Żmuda-Muszyńska.

Zapytaliśmy również, czy pomysłodawców spotkają jakieś restrykcje ze strony uczelni. – Sprawa zostanie skierowana do komisji dyscyplinarnej dla studentów. Wachlarz kar jest tam szeroki – od upomnienie do wydalenia z uczelni – informuje Żmuda-Muszyńska.

Tak dla Jacuzzi

Tymczasem studenci nie tracą dobrego humoru i zorganizowali na Facebooku wydarzenie  „TAK dla jacuzzi w akademikach AGH”, które ma pokazać skalę poparcia dla pomysłowego żaka. Na „tak” jest już ponad 6 tysięcy osób, kolejne 21 tys. interesuje się wydarzeniem.

Na Facebooku pojawiły się również ciekawe komentarze dotyczące tego happeningu. Wypowiedział się m.in. jeden z absolwentów AGH:

– Oczywiście za moich czasów nie było jacuzzi. Był zwykły basen, ale również o pojemności 1000 litrów, więc z racji tego, że studiujecie na uczelni, jakiej studiujecie, proszę sobie obliczyć nacisk na podłogę 1000 litrów wody, czyli tony na konkretne metry kwadratowe, sprawdzić konstrukcyjnie, złożyć petycję i uzyskać pozwolenie. A jak nie wyjdzie, to zmniejszyć pojemność basenu, zrobić kilka na piętro i delektować się błogim spokojem. (…). PS U nas wodę grzano czajnikami na całym piętrze – napisał. Głosy poparcia pojawiły się również z innych uczelni, w tym z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Legalne jacuzzi

W środę na oficjalnym profilu Akademii Górniczo-Hutniczej pojawił się wpis w lżejszym tonie.

„Czy wiedzieliście, że Basen AGH ma w swojej ofercie również jacuzzi? Oto jego zalety: zmieści się w nim 12 osób, czyli więcej niż w niejednym pokoju w akademiku, woda zawsze jest ciepła i nie trzeba jej na bieżąco dolewać, można wyjść z niego, wrócić do akademika i cieszyć się przestronnym pokojem, wiedząc że jacuzzi jest niedaleko i zawsze na Ciebie czeka, masz idealny powód, żeby umówić się ze znajomymi z piętra na wieczorny relaks na Basenie AGH”.

Pod postem pojawiła się taka odpowiedź (pisownia oryginalna): „Ale szanowny fp nie wspomina o plusach żakuzy w akademiku: zimne piwko z lodówki, jedzonko pod ręką, można zaimponić koleżankom z drugiego pietra, zostajesz legendą AGH”.

comments powered by Disqus