Dwa i pół roku czekania. Plac Biskupi ma być gotowy w tym miesiącu [ZDJĘCIA]

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Jeśli nie pojawią się problemy z dostawami materiałów, do końca roku plac Biskupi ma zostać oddany do użytku po zakończonej przebudowie – zapowiadają urzędnicy.

Trudno już policzyć, ile razy informowaliśmy o kolejnych opóźnieniach i problemach związanych z przebudową placu Biskupiego. Tym razem jednak postępy prac są wyraźnie widoczne, a miasto zapowiada koniec prac jeszcze na ten rok, o ile nie pojawią się problemy z dostawami materiałów.

Pierwszy przetarg na przebudowę placu rozstrzygnięto w styczniu 2019 roku z założeniem, że do końca października plac w nowej wersji będzie już gotowy. Problemy się piętrzyły, postępów nie było widać, terminy były aneksowane, aż ostatecznie niemal dokładnie rok temu Zarząd Dróg Miasta Krakowa poinformował o zerwaniu umowy z firmą Włomex.

Pod koniec sierpnia tego roku, a więc po kolejnych straconych miesiącach, udało się wybrać nowego wykonawcę i sytuacja diametralnie się zmieniła. Teraz prace zmierzają już ku końcowi, a postępy widać w każdej ze stref.

Trzy strefy

W części, która będzie placem w dosłownym znaczeniu, ułożone zostały płyty z jasnego kamienia, a szczeliny pomiędzy nimi wypełniane są teraz granitową kostką. Wcześniej funkcjonował tu parking, teraz to miejsce ma służyć wyłącznie do odpoczynku.

Tuż obok będzie strefa z urządzeniami do zabawy – widać już m.in. zamontowane trampoliny. Dalej jest zielona część, w której prace polegały m.in. na pielęgnacji zieleni, wymianie alejek i ławek, a także wykonaniu nowych nasadzeń. Przebudowana została też jezdnia wokół placu.

Efekty wiosną

W pierwszych dniach grudnia odbyły się próby fontanny. Strumienie będą podświetlane na różne kolory, podobnie jak na placu Szczepańskim. Na docelowy efekt trzeba będzie poczekać, ponieważ fontanny są wyłączane na okres zimowy. Dopiero wiosną widoczne będą też w pełni efekty prac związanych z zielenią.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Stare Miasto
comments powered by Disqus