Jak pomóc niewidomemu wsiąść do tramwaju? [Rozmowa]

Najpierw pytajcie nas, czy potrzebujemy pomocy, a nie zaskakujcie chwytaniem za laskę – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Marcin Ryszka z Fundacji „Nie widząc przeszkód”. Wymienia, co w mieście jest największą przeszkodą: nieprawidłowo pozostawione hulajnogi, rowery oraz samochody.

Patryk Salamon, redaktor naczelny LoveKraków.pl: Zorganizowaliście akcję „Widzialni (nie) widzialni”. W Krakowie na ulicach pojawiły się plakaty, a w Internecie publikujecie filmiki ze znanymi osobami. Skąd pomysł na kampanię w Krakowie?

Marcin Ryszka, Fundacja „Nie widząc przeszkód”: Razem z moimi znajomymi, prowadząc fundację, widzimy, że są problemy, które napotykają osoby z dysfunkcją wzroku. Mieliśmy wrażenie, że często mówi się o różnych rodzajach niepełnosprawności, ale może nie jest poruszany temat osób niedowidzących lub niewidomych. Co prawda są „mówiące” autobusy, elementy dźwiękowe na przejściach dla pieszych oraz ludzie, którzy chcą nam pomagać – ale nie wiedzą, jak to robić.

Co robią zazwyczaj?

Ciągną osobę niewidomą za białą laskę, bo myślą, że w ten sposób mogą pomóc, albo nagle łapią kogoś za ramię i próbują pchać do przodu. Chcą dobrze, ale to są sytuacje, które powodują u osób z dysfunkcją wzroku niepewność. Bardzo stresujące jest to, że stojąc na przystanku nagle ktoś łapie za ramię i nie wiadomo, jakie ma do końca zamiary.

W takiej sytuacji, jak wspomniany przystanek, co robić?

Nie należy się bać mówić. Należy podejść do takiej osoby, zapytać się jej, czy potrzebuje pomocy. Dlatego stworzyliśmy filmy, które znajdują się na Facebooku Fundacji „Nie Widząc Przeszkód”. Można zobaczyć wideo, w którym pokazaliśmy, jak prawidłowo pomagać na przystanku. Należy najpierw spytać się, czy dana osoba potrzebuje pomocy, później osoba niewidoma łapie przewodnika lewą ręką za prawe ramię na wysokości łokcia. Przewodnik, jako pierwszy wchodzi do tramwaju czy autobusu. Pomaga odnaleźć wolne miejsce. Wyznaczone fotele w komunikacji miejskiej nie są dlatego, że nie chce nam się stać. Nie widzimy, czy utrudniamy przejście w zatłoczonym autobusie i o wiele łatwiej i bezpieczniej jest, jak osoba niepełnosprawna zajmie miejsce siedzące.

Jak pomóc osobie niewidomej, która porusza się z psem przewodnikiem?

W kampanii przedstawiliśmy również taką sytuację. Przede wszystkim podkreślamy, że nie można zaczepiać psa, nie powinno się go głaskać, nie można rozpraszać i odciągać w inny sposób od pracy. Należy podejść i zaoferować swoją pomoc i wtedy osoba niewidoma powie. Pamiętajmy, że zawsze przewodnik idzie pierwszy, a niewidomy za nią.

Zapytam jeszcze o kolejną sytuację: osoba niewidoma porusza się chodnikiem, nie widzimy przeszkód. Przeszkadzać takiej osobie czy pozwolić jej iść dalej?

Dużo widać po ruchu osoby, czy zachowuje się pewnie czy może szuka np. wejścia do sklepu. Wychodzę z założenia, że zawsze lepiej podejść i zapytać się, czy nie potrzebuje pomocy, bo może się okazać, że niewidomy zmierza do jakiegoś sklepu i już dawno ominął wejście. Podkreślam, że lepiej zapytać, a osoba niewidoma najwyżej odpowie, że w tym danym momencie jest w stanie sama sobie poradzić.

Co Wam przeszkadza w poruszaniu się po Krakowie?

Dużym utrudnieniem są porzucane hulajnogi i rowery. Nagle idąc wpadamy na coś, czego nie powinno być. Mamy problem z nieprawidłowo zaparkowanymi samochodami, ponieważ zostawiają za mały prześwit między ścianą a pojazdem i bardzo ciężko jest się poruszać. Mnie osobiście przeszkadza, że po godzinie 22 są wyłączone dźwiękowe sygnalizacje świetlne. Odbieram to, że niewidomy po godzinie 22 musi siedzieć w domu. Dlaczego tak jest?! Nie rozumiem, dlaczego system dźwiękowy z zapowiadaniem nazw przystanków często nie działa, mimo że autobus jest w to wyposażony. Z MPK jesteśmy w kontakcie, aby to ulepszać.

comments powered by Disqus