News LoveKraków.pl

Rozpoczął się Jarmark Bożonarodzeniowy [AUDIO]

fot. Kinga Romek/LoveKraków.pl

Stoiska rzemieślnicze, popularny grzaniec, świąteczne ozdoby i rękodzieło – to najpopularniejsze elementy świątecznego jarmarku w Krakowie, który znalazł się w zestawieniu 10 najlepszych jarmarków świątecznych, do których odwiedzenia zachęca turystów amerykańska stacja telewizyjna CNN.

W piątek (24 listopada) rozpoczął tradycyjny jarmark, który już na stałe wpisał się w pejzaż przedświątecznego Krakowa. Pierwszego dnia na Rynku Głównym pojawiły się prawdziwe tłumy. Co przyciągnęło odwiedzających? Posłuchajcie.

– Jesteśmy tu dosłownie od dwóch minut, więc jeszcze za dużo nie zwiedziliśmy, nie zobaczyliśmy. Naprawdę ciekawie to wszystko wygląda i myślę, że dużo inspiracji takich świątecznych znajdziemy. Jesteśmy w podróży i w sumie tak trochę przy okazji wyszło, że jesteśmy tutaj. Dużo ciekawych rzeczy widać, więc tak zaszliśmy – mówi Iwona.

Aleks: – Bardzo pięknie jest tutaj. Otoczenie tutaj ukazuje nam krakowskiego ducha.

– Bardzo jest fajnie, jest bardzo duży wybór wszelakich produktów. To tradycja, że tu jestem, bo znam to miasto już od wielu lat. Jestem z przyjaciółką, która 15 lat nie była w Polsce i przyleciała z Madrytu. Zwiedzamy sobie, no wszystko mi się podoba: ozdoby świąteczne, pierniki – wymienia Magdalena.

Pan Tomasz: – Można już poczuć nastrój świąteczny w takim miejscu. Lubimy to.

Mikołaj z mamą przyszedł na Rynek Główny, bo jak mówi „chciał wydać swoje pieniądze”.  – Chcieliśmy wydać pieniążki tutaj na jakieś upominki, ponieważ jesteśmy tutaj przejazdem. No i chcieliśmy tutaj zobaczyć, a poza tym taka świąteczna atmosfera to też wprowadza w klimat świąt – dodaje mama Mikołaja.

– Mnie się ten jarmark wcale nie podoba. Jestem chyba jedna jedyna, chociaż tak go chwalą. Tu jest mało, że tak powiem rzeczy świątecznych, a dużo jest jedzenia, tak jakby tylko żarcie i żarcie było najważniejsze. Powiem jeszcze jedną rzecz, kiedyś parę lat wstecz, to jarmarki były zupełnie inne. Muzyka szła super. Chyba to był radiowęzeł. Nie wiem, czy to Barbara Streisand śpiewała, ale było tak nastrojowo. Pięknie było, dużo rzeczy, kwiaciarni, przynajmniej dla mnie. W Sukiennicach był otwarty taki sklep, w którym piękne rzeczy były. Teraz dla mnie to jest kicz, nie ma nic. Naprawdę jestem w stanie więcej kupić sobie w jakimś takim sklepie, który mam gdzieś, niż tu – przyznaje pani Elżbieta.

– Ja już tyle lat żyję tymi jarmarkami. Co roku to jest inna impreza, jest więcej straganów w ogóle i dużo więcej  ludzi. Chodzę na jarmark przed każdym świętem Bożego Narodzenia – opowiada 84-letni pan Zygmunt.

– Jestem rozczarowana, bo w Katowicach jest dużo lepszy. Są karuzele, jest muzyka, jest scena, są występy na żywo, więcej się dzieje i jest wielka ozdobiona choinka na samym środku rynku. Tutaj tak jakoś łyso – ocenia Agnieszka.

– Jestem z krańców zachodnich Małopolski. Jestem na wycieczce i przy okazji chcieliśmy zobaczyć, jak to wygląda. Byłam kiedyś w Bratysławie na takim jarmarku, był śnieg i był taki większy klimat – wspomina pani Anna.

Pani Barbara: – Wiemy, że dziś się rozpoczyna, więc trudno jeszcze tutaj wyrazić opinię. Właściwy klimat pewnie będzie jutro, w kolejne dni, ale już teraz jest fajnie. Uważam, że wszystkie takie inicjatywy są świetne. Zawsze coś można znaleźć dla siebie.

– W ogóle nie jesteśmy stąd, więc tak zaszliśmy, bo chcieliśmy zobaczyć po prostu. Jest OK, w porządku bardzo – ocenia Jakub. – Bardzo duża różnorodność, można spróbować różnych rzeczy, bardzo miło, świątecznie – dodaje jego żona.

– Jest bardzo fajnie, atmosfera jest już świąteczna, mimo że jest końcówka listopada. No to uważam, że wypada tutaj przyjść z tych rzeczy, jeśli jesteście z okolic Krakowa – zachęca Zuza.

– No bardzo ładnie, tylko bardzo drogo jak zwykle zresztą, jak co roku – zaznacza Maciek.