Woskowa figurka „Żyda na szczęście” budzi oburzenie

– Trudno komentować ideę zestawienia przedstawicieli narodu, który przez nazistowską Trzecią Rzeszę skazany został na śmierć w piecach krematoriów z woskowym produktem przeznaczonym do spalania – piszą w specjalnym oświadczeniu przedstawiciele Muzeum Krakowa.

W jednym ze sklepów internetowych za niespełna 40 złotych można było nabyć woskową figurkę Żyda. W opisie można było przeczytać, o odlewanej ręcznie świecy woskowej. – Wierzy się, że postać Żyda przynosi pomyślność w finansach. Efektowna, duża, daje przyjemne ciepłe światło podczas spalania oraz przyjemny aromat miodu i propolisu – tak produkt opisywał sklep.

– Haniebna i krzywdząca praktyka wykorzystywania wizerunku „Żyda na szczęście” od lat jest bardzo silnie zakorzeniona w popularnej kulturze polskiej. (…) Figurki, które w odczuciu nabywców mają zapewnić powodzenie finansowe, wykonywane były zazwyczaj z gliny, drewna, metalu lub miały formę malunków. W 2021 roku odnotowano jednak pojawienie się w ofercie sprzedażowej nowej pozycji – „Żyda na szczęście” wykonanego z wosku – czytamy w oświadczeniu Muzeum Krakowa.

– Opisane zjawisko godzi w elementarny pewnik traktowania śmierci ofiar Holokaustu jako kulturowego sacrum, w obliczu którego zachować należy szacunek i powagę. Trudno komentować ideę zestawienia przedstawicieli narodu, który przez nazistowską Trzecią Rzeszę skazany został na śmierć w piecach krematoriów z woskowym produktem przeznaczonym do spalania. Postępowanie producentów w oczywisty sposób wykracza również poza granice dobrego smaku – podkreślają muzealnicy.

Dalej z oświadczenia dowiadujemy się, że Muzeum Krakowa wraz z Miejscem Pamięci KL Plaszow „stanowczo protestują przeciwko takiej formie naruszania szacunku należnego zamordowanym przez nazistowską Trzecią Rzeszę”.

– Wzywamy zarówno producentów haniebnego wyrobu jak i obywateli Polski i świata, by kierując się wrażliwością, poczuciem etyki i empatią wobec ofiar Zagłady piętnowali w swoim otoczeniu tę i podobne praktyki naruszania powagi śmierci – pisze Muzeum Krakowa.

comments powered by Disqus