9 krakowskich placówek medycznych nie znalazło się we wstępnej sieci szpitali. Co z miejskimi?

Ten szpital może być spokojny o swój los fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, kilka krakowskich placówek nie znalazło się na  wstępnej liście sieci szpitali. Mowa tu o Szpitalu im. J. Dietla, św. Rafała, św. Ludwika, Bonifratrów czy Położniczo-Ginekologicznym „Ujastek”. Ministerstwo Zdrowia jednak uspokaja, że do założeń projektu będą wprowadzane zmiany.

Dwa tygodnie temu dyrektorzy krakowskich szpitali odbyli spotkanie z przedstawicielami m.in. Narodowego Funduszu Zdrowia w związku z planami resortu zdrowia dotyczącymi sieci szpitali i zmian w finansowaniu. Jak zdradza nam jeden z jego uczestników, okazało się, że kilka szpitali mogłoby się nie znaleźć na liście, ponieważ nie spełnia wymogów.

Bez 9 placówek?

Oprócz szpitali, o których informowała poseł Lidia Gądek, czyli im. J. Dietla, Krakowskiego Centrum Rehabilitacji i Ortopedii oraz Wojewódzkiego Szpitala Okulistycznego w Krakowie, zagrożone miałyby być następujące placówki – św. Rafała (właścicielem jest Scanmed), Dziecięcy Szpital im. św. Ludwika, Szpital Zakonu Bonifratrów św. Jana Grandego oraz położony przy ul. Ujastek Szpital Ginekologiczno-Położniczy.

Doniesienia te potwierdza osoba pracująca w Narodowym Funduszu Zdrowia. – Tak było w pierwszej wersji. Jednak założenia zmieniają się w związku z protestami i uwagami zgłaszanymi przez specjalistów. Ostatecznie więc nie wiadomo, jak cała ustawa ma wyglądać oraz jaka będzie sieć szpitali – mówi. – NFZ nie ma na to żadnego wpływu – dodaje. Oficjalnie małopolski NFZ powtarza to, co resort. – To wczesna faza projektu i trwają szerokie konsultacje. Ministerstwo analizuje wszystkie uwagi – komentuje krótko Aleksandra Kwiecień, rzecznik prasowy wojewódzkiego oddziału funduszu.

Dyrektor jednego ze szpitali tłumaczy, że ministerstwo faktycznie podjęło się analizy uwag. – Poza siecią miały się znaleźć miejsca, które nie posiadają izby przyjęć albo SOR-u i jeszcze innych oddziałów. Widzę jednak, że to się zmieniło – stwierdza w rozmowie z LoveKraków.pl.

Potwierdza to komunikat MZ: „W uzasadnionych przypadkach możliwe będzie również odstąpienie od wymogu posiadania izby przyjęć lub szpitalnego oddziału ratunkowego (SOR)”.

– Na tym etapie prac nad projektem ustawy nie można stwierdzić, ile szpitali znajdzie się w sieci. W Ministerstwie Zdrowia aktualnie odbywają się spotkania z dyrektorami szpitali, wszystkie zgłaszane uwagi są przez MZ analizowane i zostaną rozważone przy wypracowaniu ostatecznej wersji projektu – zapewniała jeszcze kilka dni temu Milena Kruszewska, rzecznik prasowy resortu.

– Obecnie, po uwagach zebranych w trakcie konsultacji, Ministerstwo Zdrowia tworzy nową wersję projektu ustawy o sieci szpitali – powiedział 30 listopada wiceminister Piotr Gryza.

Takie są kryteria

Do rozpatrzenia zostaje również kwestia tego, które szpitale znajdą się w danych kategoriach. W projekcie rozporządzenia ministra pojawiły się stopnie szpitali. W nich natomiast profile, które dana placówka musi spełnić, aby znaleźć się w danym stopniu. Przekłada się to na poziom finansowania szpitala.

Dla przykładu, aby szpital znalazł się na poziomie trzecim, musi mieć anastezjologię oraz intensywną terapię (dla wszystkich lub tylko dla dzieci) oraz pięć profili ze stopnia pierwszego i drugiego, a do tego przynajmniej trzy profile właśnie z trzeciego poziomu.

Reasumując, szpital trzeciego poziomu powinien mieć np. chirurgię ogólną, położnictwo i ginekologię, pediatrię (I stopień), do tego np. chirurgię dziecięcą/kardiologię/okulistykę/urologię (II stopień) oraz np. chirurgię klatki piersiowej, chirurgię naczyniową, kardiochirurgię/choroby płuc/choroby zakaźne/neurochirurgię/toksykologię kliniczną/transplantologię kliniczną (III stopień). Zaznaczamy, że to tylko część z zawartych w projekcie rozporządzenia profilów.

Na czwartym poziomie pojawiają się kwestie związane z onkologią i pulmonologią. Piąty poziom to szpitale dla dzieci, a szóste – placówki ogólnopolskie, czyli najbardziej wszechstronne.

Dwa ogólnopolskie

Szpital im. Jana Pawła II posiada 13 oddziałów opieki dziennej i całodobowej (m.in. anestezjologii i intensywnej terapii, chorób płuc czy neuroinfekcji i neurologii dziecięcej), w tym sześć oddziałów klinicznych (m.in. chirurgii serca, choroby wieńcowej, elektrofizjologii, chorób serca i naczyń) oraz 40 specjalistycznych pracowni, a do tego lądowisko sanitarne.

Placówka ta jest więc naturalnym kandydatem do tego, by w nowej sieci szpitali uplasować się w szóstej kategorii i być szpitalem ogólnopolskim. Na razie nie potwierdzają tego władze szpitala, ponieważ nie ma ostatecznej wersji nowej ustawy oraz rozporządzenia ministra zdrowia. – Na chwilę obecną trudno udzielić ostatecznej odpowiedzi – informuje Elżbieta Regulska z kancelarii Szpitala im. Jana Pawła II.

Jak jednak dodaje: – Krakowski Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II pełni szczególną rolę na mapie zabezpieczenia potrzeb zdrowotnych, nie tylko mieszkańców Małopolski. W strukturze szpitala znajduje się m.in. sześć oddziałów klinicznych, dlatego też w korespondencji do ministra zdrowia wnioskował o zmiany umożliwiające aplikację do poziomu ogólnopolskiego – mówi Regulska.

Drugim naturalnym kandydatem do najwyższego stopnia miałby być Szpital Uniwersytecki. – Zgodnie z tymi planami, nasz szpital miałby być należeć do kategorii VI, czyli być szpitalem ogólnopolskim o strategicznym znaczeniu dla kraju – informuje Joanna Pieczarka z sekcji ds. komunikacji Szpitala Uniwersyteckiego.

Co z miejskimi placówkami? – My będziemy w drugim – mówi Renata Godyń-Swędzioł, dyrektor miejskiego szpitala im. G. Narutowicza. Tak samo jak drugi szpital prowadzony przez miasto. – Szpital Specjalistyczny im. Stefana Żeromskiego w Krakowie spełnia wymogi, by osiągnąć II stopień systemu zabezpieczenia świadczeń – przekonuje natomiast dr Jerzy Friediger, nowy dyrektor placówki.

comments powered by Disqus