Komitet Organizacyjny nie planuje zmiany lokalizacji głównych wydarzeń Światowych Dni Młodzieży. Jak tłumaczy bp Damian Muskus, na rezygnację z Brzegów mogłyby wpłynąć tylko klęski żywiołowe, takie jak długotrwałe i intensywne opady deszczu.
Poniedziałkowa konferencja Komitetu Organizacyjnego ŚDM była odpowiedzią na medialne doniesienia o raporcie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Autorzy dokumentu bardzo krytycznie ocenili plany przygotowania imprezy w Brzegach i wprost napisali, że „miejsce to jest źródłem wysokiego ryzyka dla życia i zdrowia ludzi”.
Biskup Damian Muskus przekonuje jednak, że zagrożenia związane z Brzegami są znane organizatorom od początku, ale są stopniowo niwelowane. – Jest jeszcze wiele do zrobienia, ale na szczęście mamy jeszcze cztery miesiące na to, aby podjąć te trudne kwestie – mówi.
Biskup mówi, że sama treść raportu też jest znana organizatorom. – Raport ten nie neguje Brzegów jako miejsca centralnego spotkania, natomiast stanowi materiał roboczy dla rządu i odpowiednich służb, które mają za zadanie przeanalizowanie tego raportu i znalezienie rozwiązań problemów, które tam istnieją – mówił bp Muskus.
Tylko kataklizm
Nie mamy planu B – powtórzył swoje wcześniejsze stwierdzenia koordynator generalny Komitetu Organizacyjnego ŚDM. – Plan B będzie istniał tylko wówczas, gdy nastąpi jakiś kataklizm, wielka powódź, która uniemożliwi wejście na tamten teren. Ale podejrzewam, że w przypadku obfitych opadów również Błonia nie będą wyglądały atrakcyjnie – skomentował.
Argumentem przeciwko Błoniom jest ich powierzchnia. – Błonia nie wystarczą. Gdyby były dwa razy większe, nie mielibyśmy dziś tego spotkania – podkreślił bp Muskus.
Komitet poniósłby duże straty
Biskup nie chciał odpowiedzieć wprost, z jakimi stratami dla strony kościelnej wiązałaby się rezygnacja z lokalizacji w Brzegach. Powiedział, że na pewno byłoby to mniej, niż w Rio de Janeiro, gdzie niemal w ostatnim momencie zdecydowano o zmianie miejsca.
Jeśli natomiast chodzi o wydatki na infrastrukturę, to komitet organizacyjny odsyła do gminy Wieliczka, która w Brzegach tworzy strefę aktywności gospodarczej. Wykonane na jej koszt prace mają w przyszłości służyć funkcjonowaniu strefy. W Brzegach od czasu ogłoszenia decyzji o zorganizowaniu tam głównych wydarzeń ŚDM powstały już nowe drogi, teren został zniwelowany, rozpoczęły się prace przy utworzeniu przepraw. Na miejscu układane są także instalacje. – Przeprowadzono też w dużej części, ok. 70%, prace melioracyjne – wylicza bp Muskus.
Straty po stronie kościelnej dotyczyłyby tych elementów, które są przygotowywane bezpośrednio z myślą o organizacji imprezy. – Komitet poniósłby duże straty, choćby związane z instalacjami, które tam przeprowadzamy. Mamy podpisanych szereg umów, które w przypadku zerwania skutkowałyby pewnymi stratami – podsumował koordynator ŚDM.