Fałszywy prokurator i fikcyjny policjant oszukiwali seniorki w Małopolsce. 98-latka nie dała się nabrać

fot. materiały prasowe policji

Na terenie Bielska-Białej policjanci zatrzymali mężczyznę, który w grudniu usiłował wyłudzić pieniądze od 98-letniej mieszkanki Nowego Sącza, podając się za prokuratora. 24-latek odpowie także za wyłudzenie 55 tysięcy złotych od 76-letniej mieszkanki Krakowa. Wcześniej zatrzymany został jego wspólnik.

20 grudnia 2022 roku do 98-latki z Nowego Sącza na telefon stacjonarny zadzwonił mężczyzna podający się za prokuratora. Poinformował, że złodzieje chcą okraść jej mieszkanie. W tym samym czasie seniorka prowadziła rozmowę również z telefonu komórkowego z drugim mężczyzną, który rzekomo miał być policjantem. Ten wmówił kobiecie, że musi przekazać mu osiem tysięcy złotych, które będą opłatą za ochronę.

– Przezorna 98-latka, która miała spore wątpliwości co do intencji rozmówców, postanowiła zadzwonić do rodziny. Żeby to zrobić, musiała jednak skorzystać z innego aparatu, dlatego kazała mężczyznom czekać na linii i na chwilę wymknęła się z mieszkania. Pomocy starszej pani udzielił 9-letni chłopiec, który ze swojego telefonu wybrał numer do krewnej seniorki. Rodzina, słysząc o zdarzeniu, od razu zorientowała się, że to próba oszustwa. Kiedy rzekomy „policjant” rozmawiał z 98-latką przed drzwiami do mieszkania, rodzina przybyła na miejsce i ujęła nerwowo zachowującego się mężczyznę – relacjonuje mł. insp. Sebastian Gleń, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Wspólnicy

Chwilę później oszust został zatrzymany przez sądeckich policjantów i przewieziony do komendy. Następnie funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna jest podejrzewany nie tylko o to przestępstwo. Wyszło na jaw, że działając w ten sam sposób ze swoim wspólnikiem, dzień wcześniej odebrał 55 tysięcy złotych od mieszkanki Krakowa. Usłyszał wówczas zarzut usiłowania oszustwa, a decyzją sądu został tymczasowo aresztowany. Sądeccy policjanci wytypowali drugiego z podejrzewanych oszustów, czyli  rzekomego „prokuratora”. Okazało się, że mężczyzna przebywał na terenie województwa śląskiego i 22 lutego został zatrzymany w Bielsku-Białej. Następnie 24-latek został przewieziony do Nowego Sącza, gdzie były prowadzone dalsze czynności w tej sprawie.

Młody mężczyzna usłyszał od policjantów zarzuty oszustwa na kwotę 55 tysięcy złotych i usiłowania oszustwa, których dopuścił się ze wspólnikiem. Grozi mu do ośmiu lat więzienia. 24 lutego sąd przychylił się do wniosku prokuratora i zdecydował o trzymiesięcznym areszcie.