„Kolekcjoner” militariów z os. Piastów wkrótce usłyszy zarzuty

Akcja wynoszenia pocisków fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Dni, jeśli nie godziny dzielą nowohuckich śledczych od postawieniu zarzutów 37-latkowi, który zebrał w swoim mieszkaniu i piwnicy w bloku na os. Piastów pokaźny arsenał.

Nowohucka prokuratura rejonowa zebrała na tyle dowodów, że już kwestią czasu jest postawienie zarzutów mężczyźnie, którego pasja omal nie zaprowadziła do grobu, a ponadto spowodowała całonocną akcję służb i konieczność ewakuacji 60 mieszkańców z jednego bloku na os. Piastów.

Przypomnijmy, że w mieszkaniu i piwnicy 37-latka znaleziono m.in. granaty, miny przeciwpiechotne, pociski artyleryjskie oraz moździerzowe. Policjanci trafili na arsenał, ponieważ wcześniej „kolekcjoner” uległ wypadkowi podczas testowania jednego ze swoich militariów. Szpital poinformował o tym fakcie mundurowych.

Okazuje się, że stan zdrowia mężczyzny nie jest tak zły, jak na początku sądzono, choć faktem jest, że przebywał w śpiączce farmakologicznej. Lekarze robili wszystko, bo uratować nogę poszkodowanemu. Jak przekazuje prokurator rejonowy Tomasz Moskwa na razie lekarze są ostrożni w opiniach, ale „są dobrej myśli”.

Prokuratura wyjaśniała jeszcze, jaką rolę pełnił kolega 37-latka, na którego posesji policjanci znaleźli drugą część arsenału. Tłumaczył on śledczym, że nie miał pojęcia, co mężczyzna składuje na terenie jego działki. Mowa tu o ponad 20 pociskach artyleryjskich, granatach moździerzowych, ponad setce zapalników i 6 kg materiałów wybuchowych.

– Po zgromadzeniu dowodów, w tym zdobytych z nośników elektronicznych, nasza wstępna ocena jest taka, że nie ma podstaw, by przedstawić mężczyźnie zarzutów. Występuje on w śledztwie w roli świadka – mówi prokurator Tomasz Moskwa.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Mistrzejowice
comments powered by Disqus