News LoveKraków.pl

Komplikuje się sprawa ze sprzedażą budynku na Wesołej. 9 mln zł różnicy

Budynek przy ul. Kopernika 21 fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

ARMK za 16 mln złotych chce sprzedać KHK budynek tzw. czerwonej chirurgii przy ul. Kopernika 21. Druga spółka ma jednak wycenę o dziewięć milionów złotych wyższą – dowiedział się portal LoveKraków.pl.

Jerzy Muzyk, zastępca prezydenta Krakowa podczas sesji rady miasta 31 stycznia mówił, że decyzją Jacka Majchrowskiego jako walnego zgromadzenia na sprzedaż został wystawiony budynek przy ul. Kopernika 21. Zaznaczył jednak, że nabyć ma go druga miejska spółka – Krakowski Holding Komunalny.

– Wartość transakcji to 16 mln złotych. Według zapewnień pana prezesa Jana Pamuły, jest przygotowywany akt notarialny. Wczoraj potwierdził mi, że ta transakcja może nastąpić w ciągu najbliższych dni. Jest ustalona wartość, są zabezpieczone środki, co niewątpliwie pozwoli na wykonanie szeregu prac – mówił wówczas Jerzy Muzyk.

Dziewięć mln zł różnicy

Okazuje się, że jego słowa nie są do końca zgodne z rzeczywistością. – Moją wypowiedź podczas sesji rady miasta oparłem na zapewnieniach formułowanych przez pana prezesa Jana Pamułę – mówi nam Jerzy Muzyk.

Na zlecenie Agencji Rozwoju Miasta Krakowa w zeszłym roku został przygotowany operat szacunkowy. Rzeczoznawcy stwierdzili, że budynek tzw. czerwonej chirurgii wraz z przyległym terenem należy sprzedać za ok. 16 mln złotych.

– ARMK przedstawiając ofertę sprzedaży KHK opierała się na wycenie dokonanej przez rzeczoznawcę majątkowego wykonaną w sierpniu 2023 roku. ARMK nie ma żadnej wiedzy na temat operatu szacunkowego, który zlecił do wykonania KHK – informuje nas Dominika Jaźwiecka z biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa.

Jednak redakcja LoveKraków.pl otrzymała dokumenty. Operat szacunkowy zlecił też zarząd Krakowskiego Holdingu Komunalnego. W dokumencie przygotowanym na przełomie roku określono, że za tę samą nieruchomość miejska spółka powinna zapłacić ok. 25 mln złotych.

Czy prezydent Krakowa jako formalny właściciel dwóch miejskich spółek nie widzi nic niepokojącego, że operaty szacunkowe różnią się o dziewięć milionów złotych? Chcieliśmy dowiedzieć się, czy dokumenty będą przekazane do oceny przez Komisję Opiniująco-Mediacyjną przy Małopolskim Stowarzyszeniu Rzeczoznawców Majątkowych. Na te pytania nie uzyskaliśmy odpowiedzi w magistracie.

Daleko do finału

Okazuje się, że jest też jeszcze długa droga do podpisania aktu notarialnego. W KHK powstał zespół, w skład którego wchodzą prezes Tadeusz Trzmiel oraz członek zarządu Marcin Kandefer. Mają oni przenalizować, czy miejska spółka powinna nabyć budynek przy ulicy Kopernika.

– Ofertę zakupu z ceną przedstawiła zarządowi KHK Agencja Rozwoju Miasta Krakowa. Na temat kupna nieruchomości prowadzimy rozmowy – informuje Małgorzata Domaradzka z Krakowskiego Holdingu Komunalnego. Przekazuje, że w spółce zatrudnionych jest 128 osób, w tym 59 na stanowiskach biurowych, ale kierownictwo komunalnej firmy nie ma pojęcia, ile osób zostałoby przeniesionych na ul. Kopernika.

– Budynek przy ulicy Brożka 3 stanowiący siedzibę spółki nie jest naszą własnością. Od pewnego czasu badamy rynek nieruchomości celem nabycia siedziby na własność, co wynika z koncepcji rozwoju spółki – zaznacza.

Bez pieniędzy

Z naszych informacji wynika, że Krakowski Holding Komunalny w projekcie planu rocznego nie ma zabezpieczonych pieniędzy na kupno i remont nieruchomości. Nad dokumentem w czwartek będą dyskutować członkowie rady nadzorczej. – Zapisana została wypłata dość dużej dywidendy do budżetu miasta, ale pieniędzy na ten budynek nie mamy zarezerwowanych. Drugie tyle trzeba zarezerować na remont – mówi nam osoba z otoczenia zarządu KHK.

Transakcja – według zapowiedzi wiceprezydenta sprzed dwóch tygodni – nie została dalej zakończona. ARMK nie ma nawet formalnej zgody na sprzedaż nieruchomości. – Agencja Rozwoju Miasta Krakowa obecnie prowadzi negocjacje z Krakowskim Holdingiem Komunalnym. Na tym etapie rozmów przedwczesnym jest występowanie do organów spółek o uzyskanie wymaganych prawem zgód korporacyjnych, natomiast spółka jest w stałym kontakcie w tej sprawie z miastem – podkreśla Dominika Jaźwiecka z urzędu miasta.

Wiceprezydent: Trzeba to pilnie wyjaśnić

O komentarz do całego zamieszania chcieliśmy poprosiliśmy wiceprezydenta Jerzego Muzyka. – Osobiście uważam, że temat sprzedaży budynku powinniśmy zostawić na późniejszy termin. Wolałbym, aby tego typu wiążące decyzje nie zapadały teraz, kiedy tak mało czasu pozostało do wyborów samorządowych – komentuje wiceprezydent Jerzy Muzyk.

– Zgodę na sprzedaż nieruchomości przez Agencję Rozwoju Miasta Krakowa musi wydać zgromadzenie wspólników, czyli prezydent. Jeśli prezydent Jacek Majchrowski powierzy mi takie zadanie, to po otrzymaniu od pana informacji o różnicy w operatach szacunkowych, nie wyrażę zgody na przeprowadzenie transakcji – podkreśla.

Mówi nam, że nie może dojść do sytuacji, że miejska spółka sprzeda swój majątek poniżej wartości rynkowej. – Dla mnie istnienie drugiego operatu szacunkowego oraz bardzo duża rozbieżność wymaga pilnego wyjaśnienia. Decyzje zapewne będą podejmowane nie tylko w zgodzie z dokumentacją, która musi być opracowana bez najmniejszych zastrzeżeń, ale również w zgodzie z sumieniem i najlepszą wiedzą prawną – dodaje Jerzy Muzyk.

 

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Grzegórzki