Muzeum na terenie dawnego obozu KL Plaszow. Jak zadecydują radni?

Na terenie dawnego obozu KL Plaszow powstanie muzeum fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Podczas nadchodzącej sesji radni zajmą się projektem uchwały w sprawie utworzenia Muzeum – Miejsca Pamięci KL Plaszow.

Według planów, muzeum ma rozpocząć działalność 1 stycznia 2021 roku. Będzie to samorządowa instytucja kultury miasta, prowadzona wspólnie z ministerstwem kultury.

Muzeum – Miejsce Pamięci KL Plaszow powstanie na gruntach należących do miasta, Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie i Skarby Państwa. Łącznie, obejmie swym zasięgiem obszar prawie 40 hektarów (znajdujący się w rejestrze zabytków) i teren przyległy o powierzchni ok. 3 hektarów.

„Długi proces upamiętnienia”

Projekt uchwały w sprawie utworzenia muzeum będzie omawiany przez radnych już w najbliższą środę. Wcześniej jednak pod lupę wzięli go radni z komisji kultury.

Obecny podczas posiedzenia dyrektor Muzeum Krakowa, Michał Niezabitowski, podkreślał, że utworzenie w tym miejscu muzeum „pomoże uwolnić człowieka z balastu przeszłości”.

–  W życiu zaciągamy różne długi i ciążą na nas do dzisiaj. To miejsce to pamięć pochodząca z przeszłości, ale przechodząca na nas. Jesteśmy przekonani, że decyzja rady miasta będzie pozytywna i będzie zwieńczeniem długiego procesu upamiętnienia. Bo to jedno z najbardziej bolesnych i ciężkich miejsca na mapie Krakowa – podkreślał Niezabitowski.

Jeśli rada miasta powoła muzeum do końca 2020 roku, kolejnym etapem będzie podpisanie między miastem a ministerstwem kultury umowy określającej zasady współprowadzenia nowej instytucji.

Przewidywany czas niezbędny do zakończenia prac nad powstaniem muzeum i stałej wystawy jest szacowany na około pięć lat.

W liście intencyjnym podpisanym w czerwcu 2020 roku ministerstwo i miasto deklarują, że począwszy od 2021 roku będą zapewniać środki na bieżące funkcjonowanie muzeum. Przez czas obowiązywania umowy będą przekazywać na ten cel po 1 mln zł. 

Niezależnie od powyższej dotacji, na wydatki związane z realizacją inwestycji, czyli zakupami, modernizacją i wyposażenia obiektów zarówno miasto, jak i resort kultury przekażą po 25 mln zł.

– Miasto i ministerstwo mają dotować muzeum przez najbliższe 30 lat, co zostało ujęte w liście intencyjnym. Ministerstwo kultury formalnie nie może jeszcze zaakceptować projektu. Zrobi to dopiero, gdy powstanie instytucja. Jednak wstępną akceptację już mamy – podkreślała Katarzyna Olesiak, dyrektor wydziału kultury urzędu miasta.

Burza nad muzeum trwa

Utworzenia muzeum na terenie dawnego obozu KL Plaszow obawiają się okoliczni mieszkańcy. Chodzi przede wszystkim o tłumy turystów (według szacunków Muzeum Krakowa miejsce to może odwiedzać ich rocznie pół miliona) czy dewastacji przyrody – i co za tym idzie – wycinki drzew pod budowę Memoriału i parkingu. Dlatego też proponowali, by na tym terenie utworzyć Park Pamięci.

W ubiegłym roku miasto zorganizowało konsultacje społeczne, podczas których poruszano tematy takie jak m.in. organizacja ruchu turystycznego, zieleń czy układ komunikacyjny wokół terenu przyszłego upamiętnienia.

Stowarzyszenie Stop Ogradzaniu Krzemionek apeluje do radnych, aby powstrzymali plany powstania nowej inwestycji do czasu uzyskania kompromisu. Mieszkańcy zapowiedzieli, że będą obecni podczas najbliższej sesji rady miasta.

„Nie w takiej formie”

– Sprawa od początku budzi kontrowersje. Mieszkańcy zgodnie twierdzą, że popierają ideę upamiętnienia miejsca i jego historii, jednak nie zgadzają się na proponowaną formę. Ta, ich zdaniem, prowadzić będzie do turystyfikacji, komercjalizacji i zamknięcia terenu. Ponadto mieszkańcy zwracają uwagę na wycinkę kilkuset drzew towarzyszącą inwestycji. Wycięcie drzew tuż obok bardzo ruchliwej ul. Kamieńskiego może znacząco pogłębić problemy z zanieczyszczeniem powietrza w tej okolicy – apelują przedstawiciele inicjatywy Stop Ogradzaniu Krzemionek.

Zaznaczają, że mieszkańcy przygotowali wiele innych rozwiązań związanych z upamiętnieniem.

– Były to propozycje transportowe: parkingów typu Park and Ride, miejskiej linii muzealnej, która odciążyłaby np. Muzeum Schindlera i zachęciła do porzucenia samochodu, lub na przykład stacji rowerów miejskich. Były to również propozycje ogólne i organizacyjne, na przykład rezygnacja z wielkich budynków i parkingów na rzecz niewielkiego centrum obsługi turystycznej, gdzie można by pobrać materiały do zwiedzania lub skorzystać z toalety. Mieszkańcy proponowali, żeby ekspozycja znalazła się jedynym zachowanym budynku - Szarym Domu (w którym jeszcze do 2017 roku funkcjonowały mieszkania komunalne) – piszą w oświadczeniu.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Podgórze
comments powered by Disqus