Pacjent uwięziony w karetce. Jego syn musiał rozbić szybę

Zdjęcie ilustracyjne fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Pod koniec zeszłego tygodnia pracownicy prywatnej firmy medycznej zatrzasnęli pacjenta w karetce. Kluczyki również zostały w pojeździe. Po kilkudziesięciu minutach syn pacjenta rozbił szybę.

Z ustaleń Radia Zet wynika, że do zdarzenia doszło przy ulicy Marczyńskiego. Pracownicy firmy medycznej, którzy mieli przetransportować pacjenta do hospicjum, zatrzasnęli auto z kluczykami w środku.

Mężczyźni nie chcieli siłowo otwierać samochodu, dlatego wezwali współpracowników, aby przywieźli zapasowe klucze. Jednak świadkowie całej sytuacji domagali się jak najszybszego rozwiązania tego problemu, grożąc, że wezwą policję.

W końcu jeden z pracowników podjął próbę wybicia szyby, ale to mu się nie udało. Dopiero syn pacjenta – jak podaje radio – uderzeniem deskorolką rozwiązał ten problem. Następnie karetka odjechała z pacjentem.

W rozmowie z Radiem Zet szef firmy zapewnił, że porozmawia ze swoimi pracownikami i uczuli ich na to, by nie obawiali się w takich sytuacjach uszkodzić pojazd, ponieważ życie i zdrowie ludzkie jest wartością nadrzędną.