Kierowca BMW na własną rękę próbował ugasić pożar swojego samochodu. Auto w znacznej części spaliło się.
Jak podaje krakowska policja, w piątek (18 października) ok. godz. 9 doszło do pożaru samochodu BMW. W pewnym momencie jego kierowca zauważył, że spod maski wydobywa się dym. Zjechał więc na pobocze, gdzie na własną rękę próbował ugasić ogień. Wszystko działo się w rejonie osiedla Centrum E.Mimo starań auto w znacznej części uległo spaleniu. Na dodatek kierowca niefortunnie zatrzymał się obok innego samochodu, który w efekcie został uszkodzony. Policja twierdzi, że całe zdarzenie było sytuacją losową. Nie było w tym wszystkim udziału osób trzecich. Pożar udało się już ugasić.