Rozmowa na dzień dobry. Przestańmy zabudowywać miasto kolejnymi parkingami. Wymieńmy się nimi

Na wypożyczeniu miejsca parkingowego można zarobić fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

W rozmowie z LoveKraków.pl Piotr Nizio, założyciel aplikacji ParkCash, mówi, że nie powinniśmy zabudowywać miast kolejnymi parkingami, a zamiast tego wprowadzić nowe zasady oparte na ekonomii współdzielenia, zacząć udostępniać miejsca parkingowe i dzielić się nimi.

Łukasz Jeżak, LoveKraków.pl: Co złego jest w budowaniu parkingów? Mieszkańcy przecież muszą mieć gdzie postawić swój samochód.

Piotr Nizio, prezes ParkCash: Lejemy beton, który nie jest w pełni wykorzystywany. Nie ma potrzeby zabudowywać miast kolejnymi parkingami. Decyzja o konieczności wybudowania każdego kolejnego miejskiego parkingu podejmowana przez włodarzy bardzo zdumiewa, kiedy zdajemy sobie sprawę z faktu, że w obrębie planowanej inwestycji jesteśmy w stanie odnaleźć kilkaset wolnych miejsc parkingowych. Gdzie? Chociażby na sąsiednich osiedlach, w biurowcach, na parkingach gminnych i samorządowych.

Błąd w myśleniu, który popełniamy sprowadza się do tego, że wydaje się nam, że cała ta infrastruktura jest prywatna, zamknięta i niedostępna i dlatego nie da się z niej skorzystać. Ale to jest absurd. Życie w wielkim mieście wymaga uważności i realizowania potrzeb dzięki współpracy. W innym wypadku za chwilę będzie nam brakowało parków i wolnych przestrzeni. Koszt budowy jednego miejsca w parkingu podziemnym wynosi 150-200 tys. zł. Warto się zastanowić czy wydatek rzędu nawet kilkudziesięciu milionów złotych w takim wypadku to na pewno dobry pomysł. Myślę też, że po epidemii nie będzie nas stać na nieprzemyślane inwestycje, będą ważniejsze obszary do zagospodarowania finansów.

Dlatego powinniśmy wreszcie zerwać z obowiązującym schematem myślowym, dotyczącym naszych dóbr, którymi moglibyśmy się z powodzeniem dzielić z innymi, ponieważ będzie nam coraz trudniej funkcjonować przy tak dynamicznie postępującej zabudowie centrów miast.

Na czym polega ekonomia współdzielenia w obszarze parkowania?

Pierwszy przykład jaki się od razu nasuwa na myśl to carsharing, skutery, hulajnogi, czyli pojazdy, którymi na co dzień się wymieniamy. Chcemy wykorzystać ten schemat w naszych działaniach, zależy nam, żeby uruchomić zasoby nieruchomości komercyjnych czy osiedli mieszkaniowych i sprawić, aby istniejące miejsca parkingowe nie stały puste, kiedy mogą być używane.

Jeszcze kilka tygodni temu, przed zawieruchą związaną z koronawirusem, na dowolnym parkingu podziemnym mogliśmy znaleźć ok. 30 proc. wolnych miejsc postojowych w momencie, kiedy kierowcy krążyli po okolicy i bezskutecznie ich poszukiwali, zajeżdżając chodniki, skwery itd.

W Krakowie problem z parkowaniem jest coraz bardziej odczuwalny, poszerzono strefę, podniesiono ceny za postój. Współdzielony parking, o którym rozmawiamy, mógłby rozwiązać ludzkie problemy, ale też z powodzeniem konkurować ze strefą cenowo. Strefa żyje z rotacji. Chodzi o to, żeby z miejsc parkingowych mogło skorzystać jak najwięcej osób. Stanowisko współdzielone przy konkurencyjnej cenie ułatwiałoby parkowanie i stanowiło alternatywę dla postoju na ulicy, np. podczas ośmiogodzinnego pobytu w pracy. Osoby mieszkające pod Krakowem, ale i my wszyscy, posiadający problemy z przemieszczaniem się, a także osoby podwożące dzieci do przedszkola lub szkoły korzystają z samochodów. Na domiar złego policzyliśmy, że w biurowcach na każde 100 osób przypada 10-15 miejsc parkingowych. Gdzie mają parkować pozostali? Z braku rozwiązań parkują, gdzie się da…

Stworzyliście aplikację, która ułatwia swobodną wymianę takimi miejscami parkingowymi. Czy to już działa?

Tak, w kilku dzielnicach Krakowa i Warszawy ludzie już wymieniają się swoimi prywatnymi miejscami parkingowymi na osiedlach mieszkaniowych. Obecnie bardzo intensywnie pracujemy z deweloperami na poziomie planowania budynków mieszkaniowych i biurowych. Najlepiej i najszybciej sprzedajemy dzisiaj platformę do współdzielenia miejsc parkingowych w biurowcach. System pozwala na to, aby miejsca parkingowe, które opłaca firma w danym budynku, nie stały puste i zwiększały obłożenie, rotując wśród pracowników firmy.

W przypadku, kiedy zabraknie miejsc postojowych dla pracowników nasz system znajduje takie miejsca na osiedlu sąsiadującym z biurowcem. W takim wypadku miejsce może zarabiać na siebie, np. kiedy właściciel wyjechał samochodem do pracy, w delegacje lub na urlop. Zgodnie z nowymi regulacjami zarobki do wysokości 50% pensji minimalnej nie wymagają zakładania działalności gospodarczej, po prostu dopisujemy taki zarobek do rozliczenia rocznego.

Na jakim etapie rozwoju jesteście? Szukacie wyłącznie klientów biznesowych, czy chcecie upowszechnić to rozwiązanie?

Działamy od kilku miesięcy. Aktualnie nasze rozwiązanie testuje ponad 800 użytkowników w największych miastach w Polsce. Jesteśmy bowiem na etapie badań i rozwoju. W aplikacji działa ponad 260 miejsc parkingowych, które można zarezerwować i z nich skorzystać. Od lutego prowadzimy kampanię w mediach społecznościowych, która codziennie przynosi nam kolejnych użytkowników oraz nowe miejsca parkingowe.

Od kiedy wyszliśmy na rynek z testami systemu, odzywają się do nas mieszkańcy wielu polskich miast. Słuchamy podpowiedzi. Ich opinie pomagają nam w udoskonalaniu platformy. Oni zaś dzięki funkcjonalnościom ParkCash mogą rozwiązywać swoje problemy, związane z parkowaniem na osiedlach i w biurowcach. W ciągu najbliższych miesięcy system będzie obejmował kilka tysięcy mkw. powierzchni biurowej, ponieważ wchodzimy we współpracę z dużymi biurowcami w Krakowie i we Wrocławiu. Krótkoterminowo celujemy w klientów biznesowych, natomiast w dłuższym terminie chcielibyśmy, aby aplikacja była używana powszechnie. Aplikacja ma ułatwić również parkowanie na zamkniętych parkingach. Może to być parking na osiedlu, w biurowcu, czy też inny dowolny parking komercyjny.

Czy to wszystko oznacza, że mogę regularnie zarabiać na swoim miejscu parkingowym?

Tak, w szczególności, kiedy posiadasz miejsce parkingowe usytuowane w pobliżu biurowca lub centrum miasta. Naszym głównym celem biznesowym jest obecnie zwiększenie rotacji użytkowników w ramach określonej liczby stanowisk parkingowych funkcjonujących w danej lokalizacji, choć element zarabiania na prywatnych miejscach nadal funkcjonuje w ramach naszej platformy.

Dlatego właśnie promujemy bezpłatne udostępnianie miejsc parkingowych między sąsiadami, zwykłymi ludźmi, którzy się znają i sobie ufają. Skupiamy się na tym, aby ludziom żyło się łatwiej na osiedlach, szczególnie tam, gdzie miejsc parkingowych jest niewiele. Wartym podkreślenia jest fakt, że wraz ze współdzieleniem miejsc parkingowych dajemy bezpieczne współdzielenie dostępu do miejsc parkingowych dla zweryfikowanych użytkowników – tak, aby bramę lub szlaban można było otworzyć z poziomu aplikacji mobilnej po dokonaniu rezerwacji, zarówno na osiedlu lub w biurowcu. Z ParkCash można zapomnieć o pilotach i kartach dostępowych do garażu. Nasz system bez większych problemów współpracuje również z systemem rozpoznawania tablic rejestracyjnych.

Nie sposób nie zapytać: jak sobie radzicie z rozwojem firmy w dobie epidemii?

Pracujemy, rozwijamy naszą firmę i pomysł. Myślę, że właśnie teraz, w niesłychanie trudnym czasie panującej epidemii, powinniśmy pomyśleć o naszych miejscach parkingowych. Może to dobry czas, żeby właśnie teraz je uwolnić? Żeby pozwolić innym skorzystać z naszych dóbr? Dziś każde z miejsc jest na wagę złota. Zachęcam do pobrania aplikacji ze sklepów Google i Apple. Dzielmy się bezpłatnie miejscami na osiedlach!

comments powered by Disqus