Turystyka w Krakowie. Przyjedzie mniej Brytyjczyków?

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Przed nami najgorętszy okres w branży turystycznej. Czy w końcu przyjedzie więcej turystów zagranicznych do miasta? Jakie panują nastroje? Dlaczego przyjedzie mniej Brytyjczyków?

– Sytuacja za naszą wschodnią granicą odebrała nam znowu trochę gości, przede wszystkim klienta zagranicznego. Obecnie dopisują turyści polscy, na co też ma wpływ wciąż realizowany bon turystyczny. Weekendy w Krakowie są bardzo dobre i obłożenia hotelowe na to wskazują, a przychody z turystyki rosną – mówi Elżbieta Kantor, dyrektor wydziału turystyki w urzędzie miasta.

Turystyka w Krakowie nadal się rozwija choć jeszcze daleko nam do wyników z 2019 roku. Przypomnijmy, że w 2021 roku do Krakowa przyjechało łącznie 7,38 mln osób, z czego 770 tys. to goście zagraniczni. W 2019 roku do miasta przyjechało 14,05 mln odwiedzających, w tym 3,3 mln stanowili odwiedzający zagraniczni i to był rekord, który Krakowowi będzie trudno pobić w najbliższych latach.

– Nie idziemy na rekord. W nowej polityce zrównoważonej turystyki nie mierzymy sukcesu liczbą przyjeżdżających gości. Nie chcemy, by było ich jak najwięcej, ale żeby to byli turyści świadomi, którzy chcą doświadczać Krakowa kulturowego i zostaną w naszym mieście na dłużej – dodaje Elżbieta Kantor.

Turystów zagranicznych w 2022 roku powinno przyjechać do Krakowa znacznie więcej aniżeli w dwóch poprzednich latach – twierdzi Rafał Marek, prezes Krakowskiej Izby Turystyki. – Trudno mówić o 3 mln turystów zagranicznych, jak to było w 2019 roku, ale na pewno będzie ich więcej niż w zeszłym roku. Powinno ich być nawet dwa razy więcej – mówi.

Kraków nie jest w „ekstraklasie”

Od kilku tygodni nie sposób nie spotkać w centrum miasta wycieczki szkolnej. Część branży żyje właśnie z oprowadzania uczniów, choć nie jest to wymarzona grupa dla touroperatorów.

– Kończy się pierwsza fala turystyki szkolnej w roku, która przetoczyła się przez Kraków w maju i czerwcu, ruch ten wspierany jest m.in. przez programy Bon Turystyczny i Poznaj Polskę – mówi Rafał Marek.

Wycieczki szkolne generują ruch turystyczny, choć to niewielkie przychody dla branży. Najbardziej pożądana grupa to turyści zagraniczni, których zbyt wielu obecnie nie mamy. 

– Sporadycznie przyjeżdżają do nas grupy niemieckie, włoskie, francuskie czy z Czech, Węgier, które wcześniej miały duży udział. Brak jest grup ze wschodu i Azji, w tym z Chin, rynku, który rozwijał się przed pandemią coraz dynamiczniej. Na Zachodzie te grupy już eksplorują miasta, ale u nas ich nie ma, ponieważ Polska nie jest krajem pierwszego wyboru, a Kraków pomimo swojej rozpoznawalności nie należy do europejskiej "ekstraklasy", o którą ciągle walczymy – wyjaśnia prezes Krakowskiej Izby Turystyki.

Przyjedzie mniej Brytyjczyków?

Sytuacja finansowa w Wielkiej Brytanii jest katastrofalna – zwraca uwagę na aspekt ekonomiczny podróży Tomasz, przewodnik i jeden z przedstawicieli krakowskiej branży turystycznej, który głównie obsługuje Brytyjczyków.

Już nie tylko pandemia i obostrzenia z tym związane, wojna, ale i sytuacja ekonomiczna nie pozwala Brytyjczykom odwiedzać Kraków tak tłumnie i wydawać tylu pieniędzy co wcześniej. – Anglia przeżywa najgorszy kryzys od wielu lat. Brytyjczycy będą do nas przyjeżdżać, ale czy będzie ich więcej niż w zeszłym roku? Gdyby nie spowodowana wojną sytuacja ekonomiczna na pewno by tak było, ale uważam, że zostanie to mocno zahamowane – mówi Tomasz.

Przypomnijmy, że Brytyjczycy to najbardziej liczna grupa wśród turystów zagranicznych odwiedzających Kraków. W 2021 roku 15 proc. turystów zagranicznych to byli Brytyjczycy, równie silną grupę stanowili jedynie Niemcy.

Wycieczki szkolne generują ruch turystyczny, chociaż nie należą one do najbardziej profitowych dla branży. Oczywiście najbardziej pożądana grupa to turyści zagraniczni, których zbyt wielu obecnie nie mamy.

comments powered by Disqus