Za kilka tygodni wznowione zostaną prace związane z budową podziemnego dworca kolejowego. PKP, po upadłości firmy Budus, ponownie ogłosiło przetarg, do którego zgłosił się tylko jeden wykonawca. Trwa analizowanie płynności finansowej firmy. PKP zapowiada, że dworzec będzie gotowy do końca 2013 roku.
Nowy dworzec miał być otwarty wiosną zeszłego roku. Po nieudanej próbie udostępnienia go dla pasażerów, PKP obiecywało, że podziemia będą czynne na Euro 2012. A teraz, gdy dworzec wciąż nie jest gotowy, po zgłoszeniu się tylko jednego wykonawcy, Polskie Koleje Państwowe liczą się z ryzykiem kolejnych kłopotów przy budowie nowego obiektu. – Przetarg był na warunkach rynkowych i zdajemy sobie sprawę z wyzwania, jakim jest dokończenie budowy dworca w Krakowie po upadłości głównego wykonawcy. Postępowanie ma na celu wybranie wiarygodnego wykonawcy, który zagwarantuje szybkie wznowienie prac – informuje Tomasz Kowalski. –Oczywiście, zdarzają się przypadki, że pomimo weryfikacji, w późniejszym czasie pojawiają się problemy. Tym razem jednak, jesteśmy przekonani, że limit kłopotów już się wyczerpał – mówi.
Jak zapewnia rzecznik, PKP bardzo skrupulatnie analizuje firmę Porr Polska S.A. pod względem formalnym, weryfikując jej płynność finansową, dlatego wznowienie prac może nastąpić dopiero za kilka tygodni. – W momencie, kiedy wybierzemy nowego wykonawcę, będziemy musieli przeznaczyć jeszcze trochę czasu na podpisanie umowy, zwykle zajmuje to kilka tygodni. Wtedy można już przekazać plan budowy nowemu wykonawcy – mówi.
Pomimo ciągłych problemów, PKP twierdzi, że do końca tego roku prace powinny zostać zakończone, a wtedy do udostępnienia dworca pasażerom pozostanie już tylko kwestia odbioru technicznego.