Wyrok NSA ws. uchwały antysmogowej jeszcze w tym roku

fot. LoveKraków.pl

Wszystko wskazuje na to, że jeszcze przed kolejnym sezonem grzewczym dowiemy się, czy unieważniony pozostanie zakaz palenia węglem w Krakowie. Naczelny Sąd Administracyjny podaje, że rozprawa rozpocznie się w III kwartale tego roku. – Jest to dobry sygnał – ocenia Andrzej Guła z Krakowskiego Alarmu Smogowego.

Jak dowiedzieliśmy się w NSA, ten orientacyjny termin został wyznaczony na wspólną prośbę przewodniczącego rady miasta Krakowa, Bogusława Kośmidera oraz prezydenta Jacka Majchrowskiego. – Zwykle sprawy rozpoznajemy dłużej – mówi Szczepan Borowski, asystent sędziego NSA.

To „dłużej” oznacza nawet półtora roku. Na taki wątpliwy luksus Kraków nie może sobie pozwolić. Wszyscy bowiem jak mantrę powtarzają, że uchwała sejmiku zakazująca używania węgla jako paliwa w połączeniu z dofinansowaniem do wymiany pieców, działała bardzo pozytywnie. Obecnie można zauważyć wyhamowanie entuzjazmu krakowian w składaniu wniosków, choć ten rok jest ostatnim z nawet 100-procentowym pokryciem kosztów wymiany źródła ogrzewania wraz z instalacją.

Andrzej Guła twierdzi, że orientacyjne wyznaczenie daty jest dobrym znakiem. – Praktyka polskich sądów jest taka, że często człowiek musi czekać na wyrok nie wiadomo jak długo i przez lata żyć w niepewności. My już po wakacjach będziemy wiedzieć, co z uchwałą – twierdzi Guła.

Inne opcji nie ma

Ruchy antysmogowe przekonują, że tylko zakaz używania węgla może dać jakiekolwiek efekty. – Jest rzeczą jasną, że jeśli chcemy mieć dobre powietrze spełniające europejskie standardy musimy zlikwidować paleniska węglowe. To warunek konieczny, choć niewystarczający, bo też trzeba zwrócić uwagę na transport i przemysł – uważa Andrzej Guła.

Aktywista przekonuje również, że miasto tak czy inaczej musi popracować nad tym, by krakowianie składali więcej wniosków o dofinasowanie na wymianę pieców i tym samym szybszą ich likwidację. – Urzędnicy szacują, że jest ich na terenie miasta 30-50 tysięcy. W ciągu kilku ostatnich lat zniknęło parę tysięcy. To za mało. Tempo musi wzrosnąć, abyśmy mogli myśleć o poprawie – mówi jeden z założycieli Krakowskiego Alarmu Smogowego.

Guła twierdzi również, że obecna uchwała zakazująca palenia węglem w Krakowie jest w mocy, a jeżeli NSA podtrzyma wyrok NSA i unieważni dokument, to marszałek województwa, Marek Sowa zobowiązał się do usunięcia wad prawnych i poddania pod głosowanie w sejmiku innej wersji uchwały. – Mam jednak nadzieję, że takiej potrzeby nie będzie – dodaje Andrzej Guła.

Przypomnijmy, że w 2013 roku sejmik wojewódzki przegłosował uchwałę, w której zakazuje się stosowania węgla jako paliwa na terenie Krakowa. Uchwała ta została zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, który unieważnił dokument powołując się na niezgodność z prawem krajowym oraz Konstytucją RP. Władze Krakowa oraz wojewódzkie odwołały się od decyzji WSA. Wyrok NSA będzie decyzją ostateczną.

 

comments powered by Disqus