Aleja Zasłużonych. 14 października premiera w Teatrze Bagatela

fot. Patrycja Wiercichowska

Wyjątkowa ONA

…moja logika jest taka: najpierw pójdę na cmentarz,

wejdę w Aleję Zasłużonych, zobaczę, czy są w ogóle miejsca…

Tymi słowami komunikuje mężowi swoje plany główna bohaterka „Alei Zasłużonych”- sztuki - której premierę na 14 października przygotowuje na Scenę na Sarego 7 - Teatr Bagatela. „Aleję Zasłużonych” napisaną przez Jarosława Mikołajewskiego - wybitnego poetę, tłumacza, eseistę, reportażystę – reżyseruje Dariusz Starczewski.

Spotkania z rzeczywistością

Przewrotny; pełen ironii i sarkastycznego dowcipu, tekst Mikołajewskiego mówi między innymi o kondycji, w tym także tej materialnej, polskiej inteligencji. Inteligencji, która w ujęciu zaproponowanym przez autora, wydaje się być już klasą społeczną odchodzącą w niebyt.  Nagrody do garnka nie włożysz powtarza bohaterka frazę, która jak refren przewijała się przez jej całe dorosłe życie.  I by przeciwstawić się tej, ciążącej nad nią niczym klątwa frazie, wyrusza na spotkania z rzeczywistością. Czy one są upokarzające, czy uwznioślające i jakie będą miały finały – musicie sami zobaczyć.

Monika Niemczyk - ONA

W postać głównej bohaterki, tego dowcipnego i mądrego spektaklu, wciela się – zaproszona do gościnnego występu – Monika Niemczyk. Z klasą i wdziękiem gra ONĄ – nagradzaną wyłącznie honorowo poetkę, która orientuje się, że po latach pracy nie stać jej na własny pogrzeb. Inteligentna, choć pełna uzasadnionego rozgoryczenia ONA nie przebiera w słowach. Mikołajewski tak tłumaczy użycie licznych wulgaryzmów używanych przez damę:

ONA ma spore poczucie wyjątkowości. „…Pisanie to nie jest machanie piórem czy walenie w klawisze. To forma życia! Istnienie! Dźwiganie!” – mówi pełna emocji do męża. Pewnie dlatego, by uwiarygodnić jej wyjątkowość, pozwoliłem bohaterce używać wielu przekleństw. Jest coś bardzo inteligenckiego w łamaniu norm językowych. Wulgaryzmy, kiedy jest oczywiste, że nie są jedynym i podstawowym sposobem mówienia, nabierają zupełnie dodatkowych znaczeń. Tutaj są rodzajem manifestacji bezsilności. Cóż innego pozostaje mądrej, oczytanej, wykształconej, posługującej się ironią kobiecie, w sytuacji granicznej?

Koncert na pięciu aktorów

Bardzo teatralny tekst Mikołajewskiego, który miał swą prapremierę w Teatrze Polonia (reżyseria i główna rola – Krystyna Janda) jest rozpisany na pięć postaci. Monice Niemczyk w „Alei” partneruje w roli ONEGO/męża reżyser przedstawienia - Dariusz Starczewski. Uznany aktor Bagateli w macierzystym teatrze wyreżyserował między innymi graną w dalszym ciągu

„Kotkę na gorącym blaszanym dachu” z Magdaleną Walach w roli głównej”.  Obok nich widzowie zobaczą Pawła Sanakiewicza (Urzędnik), Lidią Olszak (Urzędniczka) i Annę Rokitę, która zagra Matkę(!) głównej bohaterki.

Przebojowa muzyka

Stonowanym strojom i uproszczonej do koniecznego minimum scenografii autorstwa Urszuli Czernickiej współpracującej od lat ze Starczewskim, towarzyszy muzyka Mateusza Kobiałki. Momentami liryczna, a czasami przebojowo zapraszająca do tańca, jest nie tylko muzyką ilustrującą, lecz elementem istotnie pointującym akcje.

 

comments powered by Disqus