W październiku 2016 stowarzyszenie Rotunda zakończyło działalność w budynku o tej samej nazwie. Przedstawiciele twierdzą, że to „gra interesów”. Argumenty o organizowanych festiwalach i dorobku kulturalnym miały nie przekonać władz Uniwersytetu Jagiellońskiego, aby stowarzyszenie nadal użytkowało budynek.
Stowarzyszenie Rotunda zakończyło działalność w obiekcie przy ul. Oleandry 1, należącego do Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jak twierdzą władze organizacji, wiosną 2016 uczelnia rozpoczęła działania mające na celu wyprowadzkę stowarzyszenia.
– Mimo podpisania wieloletniej umowy użyczenia zakładającej, że budynek jest nam udostępniany w celach działalności kulturalnej, poniekąd też komercyjnej, umowa została zerwana bez uprzedzenia i bez zachowania jakichkolwiek terminów – mówi Bogusław Zmudziński, członek stowarzyszenia Rotunda. – Staraliśmy się, aby zostać w tym miejscu jak najdłużej, mając pełną świadomość technicznego stanu budynku. Zapewne od wielu lat wymagał on remontu, korekty zabezpieczeń w zakresie przepisów przeciwpożarowych i niezbędnych inwestycji.
Zmiana władzy, zmiana stanowiska?
Żmudziński podkreśla, że początkowo UJ zajął polubowne stanowisko. W maju kanclerz uniwersytetu, Ewa Pędracka-Kwaskowska zadeklarowała pomoc w remoncie i miała poinformować stowarzyszenie, że władze chcą zainwestować pewną kwotę, aby podnieść standard budynku. Po remoncie, ze względu na poszanowanie działalności Rotundy, budynek miał wrócić do stowarzyszenia.
– Zmieniły się jednak władze i pani kanclerz rozpoczęła działania mające na celu usunięcie nas z tego budynku. Mimo negocjacji, pod pretekstem przepisów przeciwpożarowych, które nie mówiły o tym, że należy zamykać ten budynek, musieliśmy go opuścić. W dokumentach czytamy tylko, że konieczne jest dokonanie pewnych poprawek i podniesienie poziomu bezpieczeństwa, musieliśmy go opuścić – dodaje Zmudziński.
„Jesteśmy w trudnej sytuacji”
Bogusław Zmudziński przyznaje, że stowarzyszenie zostało postawione w trudnej sytuacji.
– 17 października rozpoczęła się wyprowadzka trwająca 72 godziny. Proszę wyobrazić sobie sytuację, w której biuro festiwalowe musi znaleźć nowe miejsce na prowadzenie działalności. Trzy dni później władze UJ otrzymały klucze do budynku. Stowarzyszenie Rotunda przestało w nim funkcjonować– mówi.
Starania o ochronę festiwali
Władz uczelni miały nie przekonywać argumenty dotyczące organizowanych do końca roku festiwali czy wydarzeń. W trudnej sytuacji znalazły się Festiwal Etiuda&Anima oraz Reminiscencje Teatralne czy Jazz Juniors.
– Opuszczenie budynku wiąże się z zabezpieczeniem majątku stowarzyszenia, znalezieniem miejsca na jego zmagazynowanie i podjęciem decyzji co do przyszłości – mówi przewodniczący Zarządu Stowarzyszenia Rotunda Ireneusz Żaczkowski. – Decyzją walnego zgromadzenia stowarzyszenia, tegoroczne festiwale zostaną zrealizowane. Będziemy się starać o ich ochronę, aby nadal miały miejsce. To przykre, że nikt nie patrzy na dorobek organizacji i ludzi z nią związanych.
Co dalej z budynkiem? Stowarzyszenie z problemami finansowymi
Zmudziński twierdzi również, że remont obiektu nie zacznie się w najbliższym czasie. Wszystko wymaga planu finansowego, a najważniejsze jest to, w czyje ręce trafi on ostatecznie.
– Władze nie zdradziły nam, jaką funkcję będzie pełnił obiekt – twierdzi. – Będzie przekazany do remontu, a następnie zostanie przeznaczony do wynajmu, w formie komercyjnej zastawki.
Członek stowarzyszenia Rotunda zarzuca również władzom, że przez prawie dwadzieścia lat nie interesowały się budynkiem. Organizacja według umowy była zobowiązana do inwestowania w miarę swoich możliwości. W tym przypadku to przychody z działalności gospodarczej.
– Nie dostawaliśmy pomocy od uniwersytetu. Piętnaście lat temu współpracował z nami samorząd studencki. Mamy obecnie kłopoty finansowe, ale nie miało to wpływu na relacje z władzami uczelni. Moim zdaniem kryje się za tym gra interesów – mówi Zmudziński.
Przedstawiciele nie chcą jednak zdradzić kwoty zadłużenia. Nie wykluczają również rozwiązania stowarzyszenia Rotunda. Zdradzili, że trwają rozmowy z podmiotami zainteresowanymi przejęciem marek festiwali.
UJ: „Dalsze użytkowanie obiektu stanowi zagrożenie”
Adrian Ochalik, rzecznik prasowy Uniwersytetu Jagiellońskiego przyznaje, że rozwiązanie umowy wynika wyłącznie z zagrożenia dla życia i zdrowia osób przebywających w obiekcie.
– Rozwiązanie umowy ze Stowarzyszeniem Rotunda wynika z decyzji administracyjnych Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie z 30 czerwca 2016 – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Adrian Ochalik. – Decyzja o zamknięciu obiektu wynika z jego stanu technicznego m.in. Wiemy, że dalsze użytkowanie obiektu stanowi zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi przebywających w obiekcie klubu Rotunda, z powodu licznych uchybień z zakresu m.in. ochrony przeciwpożarowej.
Budynek przy ul. Oleandry 1 ma zostać przeznaczony do kapitalnego remontu. – Po jego zakończeniu w obiekcie Rotundy nadal będzie prowadzona studencka działalność kulturalna – podsumowuje.