Dorożki wracają na rynek, choć będzie ich o połowę mniej

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

– Zaproponowaliśmy otwarcie postoju dla dorożek od 1 lipca. Nie wiemy jednak ile osób wyjedzie od razu na ulice miasta – informuje Tomasz Popiołek, dyrektor wydziału spraw administracyjnych w urzędzie miasta Krakowa.

Po 3,5-miesięcznej przerwie spowodowanej koronawirusem dorożki konne wracają do pracy. Będzie ich jednak znacznie mniej, albowiem ponad połowa dorożkarzy rozwiązała umowy z miastem i nie zobaczymy ich na razie na krakowskim rynku.

– 18 osób odstąpiło od umowy z miastem, natomiast 16 przedsiębiorców nadal je kontynuuje. Zobaczymy, ile osób spośród tego grona pojawi się w najbliższych dniach na Rynku Głównym i ulicach miasta – wyjaśnia Popiołek.

Powyżej 28 stopni zamykamy postój

Na zewnątrz odnotowujemy coraz to wyższe temperatury, które doskwierają nie tylko nam, ale w szczególności zwierzętom. – Jeżeli będzie powyżej 28 stopni Celsjusza w cieniu w godzinach popołudniowych, to wtedy dorożki nie mogą stacjonować na wyznaczonym postoju – mówi Tomasz Popiołek.

– Zawsze bierzemy pod uwagę również komunikaty instytutu meteorologii i gospodarki wodnej. Jeżeli zapowiada się na wysokie temperatury, to zdarza się że zamykamy postój w innych godzinach, aby chronić postój i powożących. W takiej sytuacji wyznaczamy postoje zastępcze m.in. na plantach, czy na ulicy Mikołajskiej – dodaje urzędnik.

comments powered by Disqus