Firma zabrała się za odrolnienie nieswojej działki

Firma, która jeszcze nie została właścicielem ziemi, wystąpiła o jej odrolnienie. Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie nie miała do tego prawa.

W kwietniu 2019 roku przedsiębiorstwo budowlane wystąpiło do prezydenta z wnioskiem o wyłącznie z użytku rolnego danego terenu w obrębie planu miejscowego Opatkowice-Zachód. Firma chciała tam zbudować osiem bliźniaków. Miasto taką zgodę wydało, tłumacząc, że faktycznie grunty te w planie są przeznaczone na cele nierolnicze.

Jednak pojawiła się osoba, która zakwestionowała legalność tej decyzji. Wnioskodawca zauważył, że firma nie miała legitymacji prawnej do wystąpienia do prezydenta z prośbą o odrolnienie gruntów.

Sprawa trafiła do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Organ stwierdził, że umowa przedwstępna zawarta między dotychczasowym właścicielem a firmą, która chce kupić ziemie i zbudować na niej domy, jest wystarczającą podstawą, by dać przedsiębiorcy legitymację prawną do złożenia wniosku.

To wciąż nie przekonywało skarżącego, który postawił skierować sprawę do sądu administracyjnego.

WSA zauważył, że osoba ubiegająca się o wydanie decyzji wyłączającej dane działki z produkcji rolnej, musi mieć interes prawny. Może się on wywodzić z praw własności i innych praw rzeczowych.

– Z akt administracyjnych sprawy bezspornie wynika, że Firma A nie jest ani właścicielem, ani posiadaczem samoistnym, ani zarządcą, ani użytkownikiem, ani użytkownikiem wieczystym, czy też dzierżawcą gruntów w stosunku do których skierowała wniosek o zezwolenie na ich wyłączenie z produkcji rolnej – czytamy w uzasadnieniu orzeczenia, który jest korzystny dla skarżącego.

Sprawą podstawową było ustalenie, że umowa przedwstępna zakupu nie powoduje nabycia praw własności. Zdaniem WSA, który opierał się na orzecznictwie sądów powszechnych i administracyjnych, skutkiem zawarcia wcześniej wspomnianej umowy nie jest nabycie prawa własności, tylko powstanie skutku obligacyjnego dla stron.

– W takim stanie rzeczy nie sposób podzielić zapatrywania prawnego wyrażonego zarówno przez Prezydenta Miasta Krakowa, jak i SKO, co do posiadania przez firmę legitymacji do wystąpienia z wnioskiem o wydanie zezwolenia na wyłączenie z produkcji rolnej działek nim objętych – podsumowuje WSA.

Sąd zobowiązał urząd miasta do tego, by przy ponownym rozpoznaniu sprawy uwzględnił wykładnię dokonaną w orzeczeniu i jeśli stan prawny działek się nie zmienił, należy odmówić rozpoznania wniosku.

comments powered by Disqus