„Ikea nie narzuca traktowania osób LGBT w sposób uprzywilejowany”

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Jeden ze świadków w procesie cywilnym przeciwko Ikei powiedział, że wpis Janusza K. spowodował przerażenie u jednego z pracowników LGBT. Inna kobieta odebrała to w ten sposób, że takie osoby jak ona, powinny umrzeć.

Za nami kolejna rozprawa dotycząca pozwu Janusza K. Jednak w tym procesie mężczyzna domaga się od Ikei unieważnienia rozwiązania umowy i odszkodowania. Przed sądem pracy zeznawała Katarzyna N., która zarekomendowała zwolnienie Janusza K., i jego koleżanka z działu, Bożena N.

Dyskryminacja?

Kobieta była liderem zespołu na dziale, gdzie pracował Janusz K. – Nie miałam zastrzeżeń do jego pracy, był rzetelny. Inni również nie zgłaszali uwag, część spędzała z nim swój czas prywatny – zeznawała Bożena N.

– Bardzo mnie zdziwił jego wpis, tak mocna reakcja. Nie spodziewałam się takiego komentarza, tym bardziej od Janusza – stwierdziła. Bożenę N. „najbardziej uderzył fragment dotyczący dewiacji i rozlewu krwi”. – Było mi przykro i pomyślałam o tych osobach, zastanawiałam się, jak się czują w tej sytuacji – mówiła.

– Na początku byłam też zdziwiona tym, że Ikea pisze o takich oczywistych rzeczach, ale komentarz Janusza K. spowodował, że uznałam, iż należy o tym mówić głośno. Odebrałam to jako dyskryminację – zeznała.

Według team leaderki po wpisie Janusza K. w krakowskiej Ikei było bardzo głośno na ten temat. Wypowiadały się osoby, których bezpośrednio ten komentarz dotykał, a które pracowały na co dzień z Januszem K. – W zespole wyczułam spadek energii i zaangażowania. Zmienił się stosunek pracowników do Janusza – powiedział przed sądem.

Bożena N. opowiadała też o tym, że w sklepie obchodzone są różnie dni i święta, nie ma zakazu noszenia symboli religijnych czy rozmawiania na te tematy. Firma, zdaniem świadka, dba o interesy wszystkich pracowników, a nie wybranych grup. – Nie narzuca traktowania osób LGBT w inny, bardziej uprzywilejowany sposób – zaznaczyła.

„Powiedział, że nie wyrzeknie się swoich poglądów”

Katarzyna N., która do listopada 2020 roku była kierowniczką działu HR, przypomniała, jak wygląda proces rozwiazywania umowy o pracę. Zeznała, że kluczowe jest stanowisko kancelarii i to prawnicy są odpowiedzialni za przygotowanie dokumentów.

Dodała, że akurat proces zwalniania Janusza K. był wyjątkowy z powodu szerszych konsultacji. Sprawa nie była tylko omawiana w Warszawie, ale była w Szwecji. Stamtąd wróciła opinia, że sklep w Krakowie powinien rozwiązać umowę o pracę w tym przypadku.

– Uważałam Janusza za dobrego człowieka i pracownika. Nie potrafiłam zrozumieć intencji umieszczenia takiego komentarza, który naruszał godność osób homoseksualnych. Odbyłam z nim rozmowę. Zapytałam, dlaczego umieścił taki wpis, a po odpowiedzi, że jest głęboko wierzący i jego wiara nie pozwala na akceptację praktyk homoseksualnych, oraz przytoczeniu fragmentów Biblii, powiedziałam, że również jestem wierząca. Zapytałam czy brał pod uwagę uczucia innych pracowników. Odpowiedział, że często popełniał błędy i nikt mu nie zwracał uwagi, że robi źle – stwierdziła.

– Zgłosiło się do mnie pięciu pracowników, w tym trzy osoby homoseksualne. Jeden z nich mówił, że jest przerażony i zastanawiał się, czy nie zostanie „ukatrupiony za rogiem”. Inna kobieta odebrała to w ten sposób, że takie osoby jak ona powinny umrzeć. A wielokrotnie rozmawiała z Januszem K. o swojej dziewczynie – zeznała Katarzyna N.

Według zeznań świadka., Janusz K powiedział, że ma swoje poglądy i się nich nie wyrzeknie. – Odpowiedziałam, że może mieć swoje poglądy, ale chodzi o formę ich wyrażania. Wielokrotnie odnosiłam się do formy komentarza, czyli pierwszego zdania. Mógł napisać, że jest katolikiem i jego wiara nie pozwala na akceptację środowiska LGBT+ – stwierdziła.

Świadek dodała, że celem rozmowy nie było wymuszenie skasowania wpisu. – Chcieliśmy, aby w ramach refleksji z własnej inicjatywy zrobił to sam – mówiła.

Do tego nie doszło. Ruszył więc wcześniej opisany proces wypowiedzenia, ale nie było to, według słów Katarzyny N., nagły tryb. – Dostał czas na reakcję – powiedziała.

Wpis Janusza K. pod artykułem Ikei dotyczącym Międzynarodowego Dnia Przeciw Homofobii:

„Akceptacja i promowanie homoseksualizmu i innych dewiacji to sianie zgorszenia. Pismo Święte mówi: Biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia, lepiej by mu było uwiązać kamień młyński u szyi i pogrążyć go w głębokościach morskich. A także: Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, a ich krew spadnie na nich”.

comments powered by Disqus