Krakowskie murale pod opieką „jednostki specjalnej”?

Krakowskie murale doczekają się opieki ze strony miasta? fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl
Miasto będzie chronić murale przed aktami wandalizmu? Na ten temat rozmawiali radni podczas wtorkowego posiedzenia komisji kultury.

Chodzi o ochronę i zabezpieczenie istniejących w Krakowie murali. W uzasadnieniu projektu uchwały grupa radnych podała przykład muralu „Podróżni ul. Wielickiej i tramwaj” autorstwa krakowskiego malarza Tomasza Wełny. Dzieło przy ul. Wolskiej, w rejonie przystanku Bieżanowska, powstało w 2015 roku. Trzy lata później artysta namalował jego kontynuację – „Ulica Wielicka 100 lat temu”. Niestety, w 2019 roku wandal zniszczył mural czerwoną farbą.

Mural zniszczony, mieszkańcy oburzeni

„Krakowianie poprzez media społecznościowe wyrazili swoje ogromne oburzenie tym barbarzyńskim aktem wandalizmu niszczącym naszą wspólną przestrzeń” – pisze grupa radnych.

To nie jedyny taki przypadek. W przeszłości murale nieraz znajdowały się na celowniku wandali. W 2012 roku uszkodzono „Triumfalną Bramę Miasta Victoria Grunwaldzka” na estakadzie przy skrzyżowaniu ulic Wielickiej i Powstańców Śląskich. Podobny los spotkał malunek przy ul. Pachońskiego, który kilka lat temu również padł ofiarą pseudo grafficiarzy.

– Murale są ważnym elementem zagospodarowania przestrzeni, coraz częściej pojawiają się w przewodnikach po Krakowie. Trzeba dbać zwłaszcza o te, które mają szczególną wartość estetyczną, bo z czasem znikają, nie są elementami trwałymi – mówiła przewodnicząca komisji kultury Małgorzata Jantos.

Jednostka ds. murali

Radna przyznała, że ma zamiar zwrócić się do prezydenta z propozycją utworzenia zespołu zajmującego się krakowskimi muralami.

– Zespół będzie decydował, gdzie takie murale mogą powstać i będzie odpowiadał za wszystkie związane z tym kwestie formalne, w tym zezwolenia. Myślę, że taki zespół, w skład którego wejdą m.in. urzędnicy, będzie podejmował decyzje w sposób zobowiązujący i odpowiedzialny – zaznaczała Jantos.

Czy miasto doczeka się zatem „specjalnej jednostki”, która zajmie się muralami? Robert Piaskowski, pełnomocnik prezydenta ds. kultury przekonuje, że taki program jest potrzebny.

– Temat murali staje się coraz „gęstszy”. Często otrzymujemy pytania dotyczące utworzenia murali w różnych miejscach miasta. Mamy już przykładowo piąte zapytanie o mural, który mógłby powstać w okolicy Dolnych Młynów. Trzeba jednak pamiętać, że w mieście są też murale będące kryptoreklamą – zaznaczał Piaskowski.

Murale są nie tylko estetycznym zjawiskiem. Z czasem wrastają w społeczność, stają się wizytówką danej przestrzeni miasta. Dlatego trudno wyobrazić sobie miejsca, w których barwne postacie, wzory, wizerunki na ścianach czy murach ponownie zastępują szarobure barwy.

Kraków muralami stoi

W 2013 roku rozpoczął się projekt „101 murali dla Krakowa”. Jego celem było stworzenie w przestrzeni miasta serii malowideł wpisujących się w miejską przestrzeń. W ramach akcji powstały m.in. mural przy ul. Lwowskiej na Zabłociu, „Smok by Dulk” i malowidło prezentujące farby akwarelowe przy rondzie Mogilskim czy projekt „Roboty” przy ul. Zwierzynieckiej.

Warto dodać, że do gromadki barwnych malowideł przy rondzie Mogilskim niedawno dołączyło kolejne, powstałe w ramach ubiegłorocznego New Earth International Film Festival, z okazji 90-lecia polsko-meksykańskich stosunków dyplomatycznych.

Wielkoformatowe dzieła mogą również podziwiać mieszkańcy osiedla Na Kozłówku. To właśnie tu z inicjatywy spółdzielni mieszkaniowej powstały tzw. „ptasie murale”. I tak ze ścian bloków spoglądają m.in. dzięcioł zielony czy słowik szary. Ich autorem jest artysta plastyk Wojciech Rokosz.

Historia jak malowana

Jednym z najbardziej znanych krakowskich murali jest „Silva Rerum”, który uroczyście odsłonięto w 2007 roku. Malowidło o 5 m wysokości i 90 m długości powstało na murze oporowym Wzgórza Lasoty.

Prezentuje historię Krakowa od czasów najdawniejszych po współczesne. Prace nad muralem trwały pięć tygodni, a tworzyło go 20 najlepszych artystów graffiti z całej Polski. I tak pojawiła się koncepcja „muralizacji miast”.

– Poprzez muralizację rozumiemy adaptowanie szarych, nieciekawych powierzchni aglomeracji pod atrakcyjne murale o charakterze historyczno-edukacyjnym. Świadomość naszych prac wśród mieszkańców Krakowa jest bardzo duża (…) Zarówno mural „Silva Rerum”, jak i inne nasze produkcje umiejscowiliśmy przy głównych arteriach Krakowa w bliskim sąsiedztwie sygnalizacji świetlnej. W godzinach szczytu miejsca te są zakorkowane przez co kierowcy i pasażerowie mają świetną okazję do dokładnego zapoznania się z treścią naszych produkcji – pisze na swojej stronie w mediach społecznościowych Agencja Zooteka.

Ślady przeszłości

O tym, że mural może stanowić „podręcznik do historii”, świadczy też inicjatywa studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego. W 2018 roku odsłonięto mural Liberatora zestrzelonego nad Zabłociem w 1944 roku. Malowidło znajduje się na ścianie budynku przy ul. Dąbrowskiego 14. Autorami malunku są Dagmara Matuszak i Artur Wabik.

Kolejnym takim przykładem są Kazimierskie Murale Historyczne zdobiące arkady muru przy ul. Józefa 17 autorstwa Piotra Janowczyka. Znajdujące się na muralach postacie są związane z historią biednego, krakowskiego Kazimierza. Mowa o Kazimierzu Wielkim, Karolu Knausie, Chaji (Helenie) Rubinstein, Esterce i cesarzu Józefie II. Każdy z murali jest opatrzony w krótkie polsko-angielskie informacje znajdujące się na tablicach.

comments powered by Disqus