Motorniczy doznał zawału podczas pracy. Rodzina organizuje zbiórkę na rehabilitację

Zdjęcie ilustracyjne fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Przez 30 lat Szymon Żak woził mieszkańców Krakowa jako motorniczy w MPK. Po zawale, jakiego doznał w trakcie pracy, potrzebuje specjalistycznej rehabilitacji. Rodzina organizuje zbiórkę w internecie.

„ul. Teligi > Bieżanów Nowy – zatrzymanie w ruchu tramwajowym, linie 3,9,13,49,73 zawracane w Prokocimiu. Komunikacja zastępcza w trakcie organizacji” – za tym zupełnie standardowo wyglądającym komunikatem MPK w mediach społecznościowych z 18 maja kryje się historia, która zmieniła wszystko w życiu Szymona Żaka i jego rodziny.

Szok

– 18 maja 2022 był dla nas szokiem, niedowierzaniem i jedną wielką niewiadomą, co będzie dalej. Mąż podczas wykonywania pracy – jest motorniczym – doznał rozległego zawału serca, co doprowadziło do zatrzymania krążenia, a w skutkach do niedotlenienia mózgu – opisuje żona poszkodowanego.

– Dostanie się do kabiny motorniczego przez świadków zdarzenia nie było łatwe, ponieważ mąż był w niej zamknięty, przez co czas, w którym mąż był bez pomocy, był zbyt długi, by odpowiednio szybko przeprowadzić RKO, co pozwala dotlenić mózg. Akcja reanimacyjna była niezwykle trudna. Finalnie udało się przywrócić mu krążenie. Zawał został opanowany, choć jak nas poinformowano, operacja była długa i trudna – czytamy w opisie zbiórki.

Pomóc w powrocie

Obecnie Szymon Żak został wybudzony ze śpiączki, otwiera oczy, ale nie ma z nim kontaktu. Rodzina zbiera pieniądze, które zapewnią motorniczemu miejsce w ośrodku rehabilitacyjnym. Koszty takiego pobytu to ok. 20-30 tysięcy złotych miesięcznie.

Żona poszkodowanego pisze, że od 30 lat nieprzerwanie pracował jako motorniczy, przewożąc ludzi do szkół, do pracy, do domu, na spotkanie, randkę czy rodzinne wydarzenie. – Teraz to my prosimy o pomoc w powrocie męża do domu po bardzo wyczerpującej podróży, którą przyszło mu odbyć podczas opłakanych skutkach zawału, który doprowadził do niedotlenienia mózgu. Nie tracimy nadziei, chcemy by „dojechał” w swoim tempie do jakiejkolwiek sprawności, która pozwoli mu cieszyć się rodziną i wnuczką, która jest jego oczkiem w głowie – pisze autorka.

Zbiórkę można wesprzeć pod tym linkiem.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Bieżanów-Prokocim
comments powered by Disqus