Najstarszy studencki zespół folklorystyczny kończy 70 lat

fot. Wojciech Korpusik

Powstanie Zespołu Muzycznego w roku 1949 było wynikiem potrzeby działania grupy ludzi, konkretnie sześciu, a później dziewięciu studentów, którzy poza dobrymi chęciami nie mieli ani szczególnych umiejętności, ani instrumentów – prof. Wiesław Białowąs, wypowiedź przy okazji obchodów XXV-lecia Zespołu.

Nie od razu „Krakusa” zbudowano

Początek najstarszego zespołu folklorystycznego sięga roku 1949.

– Dla uczelni technicznej była to pewnego rodzaju nowinka. Organizacji tego przedsięwzięcia podjął się Wiesław Białowąs, ówczesny student na Wydziale Metalurgicznym Akademii Górniczo-Hutniczej – relacjonuje Szymon Powroźnik, reprezentujący Zespół Pieśni i Tańca AGH „Krakus”.

Proces formowania się zespołu przebiegał na drodze połączenia osobno działających w tamtym okresie studenckich zespołów artystycznych, które funkcjonowały w ramach Akademii Górniczo-Hutniczej. Były to chór prowadzony przez Jerzego Kraśnickiego, zespół taneczny organizowany przez Grzegorza Kratzera, zespół góralski założony przez Jana Kuchtę oraz orkiestra kierowana przez Wiesława Białowąsa.

Zacznijmy od trzęsienia ziemi

Pierwotny repertuar zespołu zakładał taneczno-rozrywkowe prezentacje. Do historii przeszedł jeden z występów w ramach częstochowskiego przeglądu studenckich zespołów.

Choreografia przygotowana przez Józefa Paróżnika do Bluesa Gershwina „Amerykanin w Paryżu” spotkała się z niemałym zaskoczeniem ze strony konkursowego jury. Oto fragment jednej z recenzji, na jaką można było natrafić po tamtym występie:

„Rodzaj zespołu ciekawy i może potrzebny, ale to, co zobaczyliśmy, było w złym smaku… Blues Gershwina, „Amerykanin w Paryżu”, pokazano jako sabat nowoczesnych czarownic: ubranych bez gustu i oszczędnie”.

Między innymi po częstochowskim występie zespół postanowił zmienić front i rozpocząć prezentacje polskiego folkloru i tańców narodowych. Już w tamtym okresie Zespół Pieśni i Tańca liczył 320 osób ulokowanych w różnych sekcjach.

Konkurs na nazwę

Wiesław Białowąs połączył siły z Marianem Wieczystym, specjalistą w zakresie tańca towarzyskiego, a zespół stopniowo zdobywał coraz większe uznanie, koncertując po całej Polsce, między innymi na legendarnym, nieistniejącym już Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie.

Lata siedemdziesiąte otworzyły nowy rozdział w historii Zespołu Pieśni i Tańca Akademii Górniczo-Hutczniej. Od tamtego momentu grupa funkcjonowała już jako „Krakus”. Nazwa została nadana na drodze konkursowej przy okazji obchodów XXV-lecia zespołu.

W tamtym czasie założyciel zespołu Wiesław Białowąs kontynuował karierę naukową na Akademii Górniczo-Hutniczej, uzyskując tytuł profesora. Na swojego następcę nominował ówczesnego kierownika orkiestry, Stanisława Rusinka.

Tanecznym krokiem przez świat

Szymon Powroźnik wspomina kolejne lata działalności zespołu jako walkę o uzyskanie pozwoleń na wyjazdy poza granicę Polski. „Krakus” otrzymywał zaproszenia na występy z całego świata, a kierownik zespołu trudnił się organizacją paszportów.

– Czasy były trudne, wyjazd za granicę dla młodych ludzi stanowił kompletną abstrakcję. Stanisław Rusinek robił wszystko, żeby każdemu zapewnić „papiery” niezbędne do wyjazdu. Potrafił przejechać całą Polskę, aby w każdej komendzie, z której pochodził student, uzyskać konieczne dokumenty – mówi Powroźnik.

O ile trudność związana była z uzyskaniem dokumentów, o tyle „Krakus” z łatwością zjednywał sobie publiczność na całym świecie. Zespół wyjeżdżał między innymi na miesięczne tournée po Ameryce Południowej czy też na koncerty do Mongolii.

– W pewnym momencie „Krakus” traktowany był jako „okno na świat”, które daje możliwość podróżowania po całym globie. Na braki kadrowe nie można było wówczas narzekać – podkreśla Powroźnik.

Macki kapitalizmu sięgają po „Krakusa”

Upadek komunizmu stanowił kolejny moment przełomowy w historii najstarszego zespołu folklorystycznego w Polsce. Jak wspomina Powroźnik, w latach dziewięćdziesiątych ówczesny rektor Ryszard Tadeusiewicz zaproponował władzom „Krakusa” założenie fundacji. Do dyspozycji oddano budynek, w którym zespół mógł działać, powstał hotel, bistro, a „Krakus” zaczął sam na siebie zarabiać.

Czasy się zmieniają, chętnych nie brakuje

Równo dwadzieścia lat temu stanowisko kierownicze nad zespołem „Krakus” objął Maciej Jędrzejek, który do dzisiaj stoi na czele grupy.

Jak podkreśla Szymon Powroźnik, pomimo bogactwa rozrywek, a także szeregu możliwości spędzania wolnego czasu, chętnych do wstąpienia do zespołu „Krakus” nie brakuje.

– Sama Akademia Górniczo-Hutnicza przyciąga młodych ludzi. Dodajmy do tego niezmienną popularność folkloru, w ostatnich latach nawet zauważalny jest wzrost tej popularności. „Krakus” przyciąga. Organizujemy dwa przesłuchania w październiku i na tym nabór się kończy – mówi Powroźnik.

Mały Krakus

Osobną sekcją krakowskiego zespołu folklorystycznego jest powstała w latach osiemdziesiątych grupa „Mały Krakus”. Pierwotnie zakładała udział w zespole dzieci wychowanków „Krakusa”, jednak na przestrzeni lat rozwinęła się i otworzyła na wszystkie dzieci chcące tańczyć.

– Obecnie w naszej drużynie jest ponad sto dzieci, z których najmłodsze ma trzy lata. Dzieciaki dorastają, przeskakują kolejne szczeble w „Krakusie” i po skończeniu osiemnastu lat przechodzą do zespołu seniorów, do grup studenckich – zaznacza Powroźnik.

Sława na cały świat

Spośród krakowskich zespołów folklorystycznych „Krakus” jest najczęściej podróżującym i koncertującym poza granicami Polski.

– Śmiało mogę powiedzieć, że „Krakus” jest czołowym ambasadorem Krakowa i Polski poza jej granicami. Za trzy tygodnie wylatujemy na Filipiny. W ostatnich pięciu latach zjeździliśmy praktycznie całą Europę. To są nie tylko przeglądy, ale także wyjazdy konkursowe, skąd przywozimy nagrody, jak chociażby podczas ostatniego festiwalu na Ukrainie – podkreśla Powroźnik.

Statystyki „Krakusa” robią wrażenie. To ponad 180 zagranicznych tournée, 50 zwiedzonych krajów i ponad 4800 koncertów, które grupa zaprezentowała na całym świecie.

Obecnie trwają obchody związane z rocznicą 70-lecia Zespołu Pieśni i Tańca AGH „Krakus” im. Wiesława Białowąsa pod honorowym patronatem JM Rektora AGH – prof. Tadeusza Słomki. Wydarzenie potrwa do 15 listopada.

comments powered by Disqus