– Dzisiaj realizujemy swoje marzenia, ale także tych prawosławnych krakowian, którzy byli tu długo przed nami – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl ks. Jarosław Antosiuk proboszcz prawosławnej parafii pw. Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny w Krakowie.
Nowa cerkiew, która została zaprojektowana przez architektów Michała Bałasza i Olgę Hajduczenia, powstanie przy ul. Wioślarskiej.
Historia jednej cerkwi
Powstająca świątynia to nie tylko odpowiedź na potrzeby powiększającej się wspólnoty prawosławnych (wraz z wybuchem wojny na Ukrainie do Krakowa przybyło wielu uchodźców).
– Krakowska Parafia Prawosławna powstała w okresie międzywojennym. Początkowo jako wojskowa parafia dla żołnierzy Wojska Polskiego, które stacjonowało w naszym mieście. W latach 30. parafia została przemianowana na cywilno-wojskową, gdyż służyła wszystkim prawosławnym mieszkańcom Krakowa i okolic. Samych żołnierzy wyznania prawosławnego było wówczas w okręgu krakowskim ok. 4 tys. Pod koniec tego okresu było już realne postanowienie wybudowania świątyni w Krakowie, która miała być finansowana z budżetu państwa jako cerkiew wojskowa. Środki były zarezerwowane, ale niestety nie udało się znaleźć odpowiedniego miejsca, a wybuch II wojny światowej przekreślił te plany – opowiada ks. Antosiuk.
Kapłan przyznaje, że długo trwały poszukiwania odpowiedniej lokalizacji ze względu na to, że terenu, w którym plan miejscowy pozwalałby na wybudowanie świątyni, wbrew pozorom nie jest wiele. – Kiedy zaproponowano nam to miejsce przy ul. Wioślarskiej z radością zgodziliśmy się. Rozpoczął się wówczas proces, który polegał na przygotowaniu całej procedury sprzedaży, począwszy od zgody pana prezydenta, zgody radnych miasta Krakowa na sprzedaż nieruchomości z bonifikatą, a kończąc na podpisaniu aktu notarialnego. Jesteśmy bardzo wdzięczni włodarzom naszego miasta za tak ogromną życzliwość – podkreśla dziekan kościoła prawosławnego w Krakowie.
Wszystko to działo się w trudnym czasie pandemii, dlatego proces uzyskania warunków zabudowy trwał ponad trzy lata. – W naszych pierwszych założeniach przewidzieliśmy wyższy budynek, jednak warunki zabudowy skorygowały nasze plany. Musieliśmy powtórzyć konkurs, ponieważ wysokość budynku została ograniczona do 20 m, została także ograniczona powierzchnia zabudowy. Stąd zmiana parametrów dla naszego obiektu świątyni i domu parafialnego – wyjaśnia.
Patroni cerkwi: Nieprzypadkowy wybór
Patronami cerkwi będą Cyryl i Metody, święci Europy, którzy są uważani za apostołów Słowian. W roku 1980 papież św. Jan Paweł II ogłosił ich współpatronami Europy, podnosząc dotychczas obowiązujące wspomnienie do rangi święta.
– Wydają się naturalni dla Krakowa. To apostołowie Słowian. Według niektórych relacji, tradycji ich misja dotarła aż do Krakowa stąd też nasza idea, by obrać ich na patronów naszej świątyni – przyznaje duchowny.
Jak dodaje, motyw pierwszych misjonarzy na ziemiach polskich jest bardzo popularny. – Kiedyś prof. Nowosielski projektując przebudowę wejścia do obecnej naszej świątyni przy ul. Szpitalnej też umieścił mozaikę przedstawiającą świętych braci Cyryla i Metodego – przypomina.
Na jakim etapie jest realizacja inwestycji?
– W chwili obecnej jesteśmy na etapie, w którym zwycięskie biuro architektoniczne, pracuje już nad technicznymi projektami. Mamy cichą nadzieję, że od wiosny przyszłego roku rozpoczniemy jej budowę. Kiedy ją zakończymy? Trudno powiedzieć, ponieważ jest to bardzo czasochłonny i kosztowny proces – odpowiada ks. Jarosław.
Styl architektoniczny świątyni jest zbieżny z patronami. Wystrój będzie w nurcie macedońsko-bałkańskim. Wysokość narzuca pewne formy, stąd architektura, która ukierunkowuje się na grecką tradycję.
Ks. Antosiuk w imieniu parafian i własnym dziękuję za dotychczasowe wsparcie i zwraca się z serdeczną prośbą do mieszkańców Krakowa o dalszą życzliwą pomoc w realizacji pięknego i potrzebnego dzieła.