Ryszard Terlecki przed sądem: To byli chuligani

Ryszard Terlecki fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Wicemarszałek sejmu Ryszard Terlecki w roli świadka pojawił się przed sądem rejonowym. Zeznawał na temat wydarzeń z 18 grudnia 2016 roku, które działy się na drodze wjazdowej na Wawel.

Sąd nadal zajmuje się sprawą siedmiu obwinionych o blokowanie wjazdu na Wawel politykom Prawa i Sprawiedliwości.

Z zeznań wicemarszałka sejmu wynika, że podjechał pod Wawel po godzinie 17 od strony ulicy Gertrudy prywatnym samochodem. Nie miał żadnych przepustek uprawniających do wjazdu na ul. Droga do Zamku. Jednak jak twierdzi, miał pozwolenie od osób decyzyjnych.

Nie obyło się jednak bez przeszkód. Grupa kilkunastu osób zablokowała ulicę na wysokości przejścia dla pieszych. Terlecki twierdził, że krzyczeli i byli agresywni. Polityk zadzwonił do ministra Andrzej Adamczyka, który jechał innym samochodem z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim, aby poinformować o utrudnieniach. Po interwencji policji marszałkowi udało się wjechać aż pod bramę.

O protestujących Terlecki powiedział, że kierowali do niego obraźliwe epitety, uderzali w dach samochodu. – Krzyczeli po nazwisku, obrażając mnie. Dzięki obecności policji nikt nie naruszył mojej nietykalności – zeznał wicemarszałek.

Po mszy świętej w katedrze, którą Terlecki określił mianem prywatnej z udziałem władz państwowych, ponownie doszło do blokowania przejazdu, tym razem od strony ulicy Podzamcze. Osoby protestujące przeciwko, jak to określiły, zawłaszczeniu Wawelu przez PiS kładły się pod samochodami kolumny, którą jechała ówczesna premier Beata Szydło.

Jak to wyglądało?

Adwokat jednego z obwinionych zapytał Ryszarda Terleckiego, jak patrzy na to, co działo się pod wtedy pod Wawelem, przypominając jego opozycyjną przeszłość. – Były to chuligańskie wydarzenia czy polityczne? – dopytywał mecenas. Polityk uważa, że protestujący zachowywali się jak chuligani.

Inny z obrońców dopytywał, czy pojawiły się jakieś naciski na policję, aby zajmować się tą sprawą bardziej, niż wymagałaby tego jej waga. Wicemarszałek odpowiedział, że nic mu na ten temat nie wiadomo.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Stare Miasto
comments powered by Disqus