Sanepid milczy w sprawie nałożenia 30 tys. zł kary na restauratora

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Nadal nie wiadomo, która podkrakowska restauracja została ukarana 30 tys. złotych za działalność mimo zakazu. Wystąpiliśmy do sanepidu z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej, jednak od ponad dwóch tygodni nie mamy odpowiedzi.

Po tym, jak ukazała się informacja o tym, że na „restaurację w podkrakowskiej miejscowości” nałożono karę w wysokości 30 tys. złotych, pojawiły się głosy, że to nieprawda.

– Rozmawiałem chyba ze wszystkimi, którzy się otworzyli i nikt nie potwierdził, żeby dostał taką karę – mówi nam jeden ze znajomych przedsiębiorców.

Dominika Łatak-Glonek, rzeczniczka prasowa Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej powiedziała nam 20 stycznia, że nie może zdradzić nawet miejscowości, w której działa restauracja, ponieważ od razu dałoby się ustalić, który to lokal.

–  To bardzo mała miejscowość. Osoby ukarane wiedzą o tym i jak będą chciały, to się tym podzielą – stwierdziła.

"Nie można tego wykluczyć"

Nikt się jednak nie pochwalił takim osiągnięciem. Wiele osób więc w to nie uwierzyło, twierdząc jednocześnie, że to zwykła propaganda i element zastraszania przedsiębiorców. – Znając stosunki tu panujące, nie można tego wykluczyć. Dyrektor robi wszystko, co mu każą „z góry” – powiedział nam jeden z pracowników sanepidu, prosząc o anonimowość.

Jako redakcja wystąpiliśmy z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej zanonimizowanych raportów z kontroli. Chodziło o to, aby przynajmniej mieć potwierdzenie w dokumentach, że któraś z kontroli zakończyła się wnioskiem o ukaranie. Do tej pory odpowiedzi nie dostaliśmy.

Wątpliwości jeszcze bardziej wzmaga komunikat wysłany przez policję, który dotyczy działalności m.in. lokali gastronomicznych w styczniu.

– Na terenie powiatu krakowskiego policjanci w przeciągu tego miesiąca nie ujawnili funkcjonowania wbrew obowiązującym zakazom żadnych lokali gastronomicznych, restauracji, dyskotek ani klubów fitness, które na co dzień kontrolowane są we wspólnych patrolach z inspektorami sanepidu – napisała 2 lutego rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Krakowie Justyna Fil.

comments powered by Disqus