Tramwaj do Mistrzejowic. „Projekt jest miejscami postawiony na głowie” [List Czytelnika]

Ulica Meissnera fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Pod koniec maja Zarząd Dróg Miasta Krakowa udostępnił na swojej stronie internetowej projekt budowy „Tramwaju do Mistrzejowic”. Chwilę później projekt usunięto, a urzędnicy zaczęli tłumaczyć, że to nie była wersja ostateczna. To dobrze, bo projekt jest miejscami dramatycznie zły. Jednak w ostatnich dniach w terenie pojawiły się punkty miernicze, z których wynika, że rozpoczęto realizację tego „nieostatecznego” projektu. Czy urzędnicy ZDMK nas okłamują? - pyta w liście do redakcji p. Krzysztof Trybowski, mieszkaniec Krakowa.

Niezbędne jest wprowadzenie gruntownych zmian w projekcie tej inwestycji. Dotyczy to szczególnie przebudowy skrzyżowania Mogilska – Meissnera – Jana Pawła II – Lema (które dalej w skrócie pozwolę sobie nazywać „skrzyżowaniem MMJL”) oraz ronda Młyńskiego. Realizacja projektu w jego obecnej formie narazi mieszkańców Krakowa na dodatkowe, niepotrzebne koszty oraz zaowocuje powstaniem niewygodnej infrastruktury. Jest to więc klasyczny strzał w kolano.

Sama koncepcja budowy trasy tramwajowej na tym odcinku wydaje się jak najbardziej słuszna, podobnie zresztą jak i inne inwestycje tramwajowe prowadzone w mieście. Rozbudowa komunikacji miejskiej jest jednym ze sposobów rozładowywania korków, a dobre skomunikowanie poszczególnych obszarów miasta podnosi ich atrakcyjność. Jednak wiadomo, diabeł tkwi w szczegółach. Powiedzieć, że projekt wymaga poprawek byłoby eufemizmem – ten projekt jest miejscami postawiony na głowie! Część projektowanych zmian jest zupełnie niepotrzebnych – nie poprawiają niczego, a zwiększają koszty. Inne doprowadziłyby do znaczącego pogorszenia warunków ruchu pieszego. Na domiar złego projekt nie jest dostosowany do planowanego w dalszej przyszłości przedłużenia torowiska w ulicę Lema!

Poniżej pozwalam sobie wypunktować co gorsze „kwiatki”, ale podsumuję też elementy, które uważam za poprawne, ponieważ nie chciałbym aby ten tekst sprowadzał się tylko do narzekania.

Skrzyżowanie MMJL

Zacznijmy może od tego co zrobiono względnie poprawnie: tory w ul. Meissnera będą biegły pomiędzy jezdniami, nieco na północ od osi ulicy. Północna jezdnia zostanie więc przesunięta. Do wyburzenia pójdzie znajdujący się tutaj sklep alkoholowy, co prawdę mówiąc nie budzi moich zastrzeżeń, bo obiekt jest szkaradny. Uliczka dojazdowa do domów po południowej stronie ul. Meissnera nie zostanie naruszona. Zawiedzeni mogą czuć się mieszkańcy bloku przy Meissnera 33, ponieważ droga zbliży się do ich okien. Rozumiem to, jednak takie rozwiązanie uznaję za poprawne ponieważ każde inne podejście to byłaby zmiana coś-za-coś. Można przesunąć oś ulicy w kierunku południowym, likwidując drogę dojazdową i ekrany akustyczne po przeciwnej stronie, wtedy jednak zamienialibyśmy uciążliwość dla jednych mieszkańców na uciążliwość dla innych. Nie podejmuję się rozstrzygać która grupa jest ważniejsza, więc skłonny jestem przyjąć rozwiązanie zaproponowane w projekcie.

Minusy projektu

Po pierwsze — przesunięcie jezdni al. Jana Pawła II

Rysunek nr 1 przedstawia najbardziej ogólną sytuację. Linia czerwona to oś toru (nie szyna!), a linia zielona to krawężnik.

Co rzuca się w oczy to przesunięcie północnej jezdni al. Jana Pawła II dalej na północ o jakieś 3-4 metry oraz wprowadzenie ekspresowego prawoskrętu JPII -> Meissnera z wydzieloną wysepką. Niech się jednak kierowcy nie cieszą, z poszerzenia nici! Obecny południowy pas tej jezdni zostanie zamieniony na pas zieleni, szerokość jezdni zasadniczo się nie zmieni. Ale dzięki takiemu projektowi do wyburzenia pójdą ekrany akustyczne, droga dla rowerów i chodnik, do przesunięcia pójdzie znajdująca się za chodnikiem skarpa. Wszystko to zostanie odbudowane, tyle że kilka metrów bliżej bloków na os. Wieczysta. Po co? Nie wiadomo (to znaczy mam teorię, o której piszę niżej, ale ona wpisuje się w ogólny panujący w tym projekcie absurd).

Wygładzony pas do prawoskrętu jest bez sensu, bo może faktycznie pojedziemy nim odrobinkę szybciej, jednak zaraz za zakrętem pas ten przechodzi w przystanek autobusowy, zapraszając nieuważnych kierowców do cmoknięcia busa w... silnik.

Po drugie — przejścia dla pieszych

Załóżmy roboczo, że przebieg torów jest poprawny i go akceptujemy. Spójrzmy więc, jak taki przebieg współgra z istniejącymi przejściami dla pieszych (wraz z towarzyszącymi im przejazdami dla rowerów). Wydawałoby się, że tylko jedno przejście koliduje z przebudowanym torowiskiem i wymaga przesunięcia – chodzi o przejście przez al. Jana Pawła II w północno-wschodniej części skrzyżowania. Gdyby go nie przesunięto piesi musieliby przechodzić przez sześć par szyn i rozjazdy. Rozwiązaniem byłoby przesunięcie przejścia jakieś 10 metrów dalej od skrzyżowania. Cóż na to nasz projekt?

Rysunek nr 2 przedstawia dodatkowo projektowane przejścia dla pieszych

BAZINGA! To przejście zostaje w swoim miejscu! Ale za to przesuniemy dwa z trzech pozostałych.

Zauważmy, że tory w ul. Lema na razie nie będą budowane. Projekt jedynie je anonsuje i powinien uwzględniać ich powstanie w przyszłości, tak aby zminimalizować potrzebę ponownego rozkuwania tego co budujemy teraz. Nic z tego! Przejście przez Jana Pawła II pozostawione dziś na swoim miejscu będzie musiało być przeniesione w przyszłości. Zresztą teraz też będzie musiało być przebudowane, bo trzeba poprowadzić przezeń tory, a jego północna część ma być przesunięta, o czym już pisałem. To przejście przebudujemy więc dwa razy. Logiczne, nie?

Nie wiadomo dlaczego projektuje się przesunięcie przejścia przez ul. Meissnera, które zupełnie nie koliduje z torowiskiem. Projektant postanawia jednak wysłać pieszych na wycieczkę dookoła, a przy okazji funduje nam przebudowę ekranu akustycznego po południowo-zachodniej stronie ulicy. I przebudowę chodników, i przebudowę dróg dla rowerów, i przesunięcie całości zieleni, która znajduje się w tym obszarze. Serio — projekt przewiduje nieco zieleni, ale obszar zieleni obecnej oraz projektowanej zupełnie się nie pokrywa. Nic nie szkodzi, stać nas, stare krzewy wyrzucimy i kupimy nowe!

Do przesunięcia idzie też przejście przez Mogilską. To taka sama historia: piesi naokoło, przejścia do przebudowy bez wyraźnego powodu, obecny przystanek tak samo. Zieleń do przeniesienia (chociaż tutaj mały skrawek trawnika pozostanie na swoim miejscu). Po co ta zmiana? Nie wiadomo, nie widzę korzyści, a proszę mi wierzyć, że szukałem.

Po trzecie — seria pomniejszych wpadek

Wróćmy do wlotu al. Jana Pawła II. Zaprojektowano przesunięcie jezdni północnej oraz pozostawienie przejścia dla pieszych w tym samym miejscu.

Wygląda na to, że przesunięcie jezdni wynika z pozostawienia przejścia w obecnym miejscu. Gdyby nie przesunięto ani jezdni, ani przejścia to bardzo zmniejszyłby się azyl dla pieszych, znajdujący się między tą jezdnią a torowiskiem (oznaczenie 1). Projektant proponuje więc przesunąć jezdnię i w ten sposób powiększyć azyl. Ale przecież wystarczyłoby przesunąć przejście dla pieszych, które i tak warto przesunąć ze względu na rozbudowę torowiska w przyszłości. Po przesunięciu przejścia azyl będzie wystarczająco duży (oznaczenie 2), a jezdnia, ekran, chodnik, droga dla rowerów i skarpa będą mogły uniknąć przebudowy.

Popastwmy się jeszcze trochę.

Zwróćmy uwagę na okolice os. Wieczysta, gdzie obecnie od ul. Meissnera odbija pozostałość dawnej ulicy Stańca (sierżanta pilota Franciszka Stańca).

Jest to w gruncie rzeczy dojazd do bloku i parking, a jego włączenie w Meissnera znajduje się pod koniec zatoczki autobusowej, w miejscu dość oddalonym od skrzyżowania MMJL. Wydawałoby się, że w tej sprawie trudno coś popsuć, prawda? Błąd! Da się. Można przecież przesunąć wylot tejże uliczki bliżej skrzyżowania, uzyskując dzięki temu piękne dzwonki. Kierowcy jadący wygładzonym, ekspresowym prawoskrętem, jeśli nawet nie napotkają autobusu, mają szansę napotkać wyjeżdżający z uliczki samochód. To taka zmyślna pułapka — wygładzimy prawoskręt, kierowcy pojadą szybciej, a my im tu myk, zafundujemy wyjazd z posesji. To jednak nie wszystko, są dwa bonusy: nowy wjazd będzie wyesowany po obecnym terenie zielonym, dzięki czemu mieszkańcy prawdopodobnie stracą miejsca parkingowe, a oprócz tego wytnie się znajdujące się tu drzewa. KUMULACJA! :)

Wobec wszystkiego powyższego fakt, że planuje się też poszerzenie południowej jezdni ul. Mogilskiej jest już tylko drobnym absurdem.

Obecnie jezdnia ma cztery pasy o szerokości: 3, 3, 3,5, 3,5 metra, docelowo wszystkie mają mieć 3,5 metra. Zwężeniu lub likwidacji ulegnie pas zieleni biegnący wzdłuż Mogilskiej między ul. Czyżyńską a ul. Lema. Podobnie jak wcześniej, nie wiadomo dlaczego. Pasy do jazdy na wprost tak obecnie jak i w projekcie mają po 3,5 metra. Pasy do skrętu obecnie mają 3 metry, a mają mieć 3,5 metra przy czym wydzielony zostanie prawoskręt, a zlikwidowany jeden z dwóch lewoskrętów. Poszerzenie jest niepotrzebne, bo po pasach do skrętu jedzie się wolniej i trzy metry wystarczą. Uogólniając, obecne rozwiązanie funkcjonuje względnie dobrze.

Jeśli już coś w tym miejscu zmieniać, to usunąć jeden lewoskręt, zmniejszając szerokość ulicy o 3,5 metra. Odzyskany obszar przeznaczyć na teren zielony i obsadzić szpalerem drzew; zlikwidować ekrany akustyczne, a znajdujący się za nimi kwartał sprzedać deweloperom – niech zbudują apartamentowiec o wysokości bloków os. Wieczysta. Serio. Ale to już temat poza zakresem omawianej przebudowy.

Wziąwszy pod uwagę wszystkie omawiane mankamenty projektu, trzeba koniecznie wrócić do etapu analizy i projektowania. Niezbędne jest też szybkie zorganizowanie konsultacji społecznych, bo przecież błędów w obecnej wersji może być więcej, nie zakładam że wyłapałem je wszystkie. Nade wszystko trzeba też zastanowić się nad sposobem prowadzenia projektów przez Zarząd Dróg Miasta Krakowa – naprzemienne ujawnianie, a potem ukrywanie projektu, który zawiera kolosalne błędy, bez słów wyjaśnienia sugeruje że w organizacji jest chaos oraz chęć ukrycia przed mieszkańcami własnych błędów. Po czymś takim wszyscy zasłużyliśmy na solidne wyjaśnienia ze strony p. Dyrektora Marcina Hanczakowskiego.

Krzysztof Trybowski

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Prądnik Czerwony Mistrzejowice
comments powered by Disqus