Ulewy zaszkodziły wyremontowanemu parkowi Jerzmanowskich [ZDJĘCIA]

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

W otwartym niecały rok temu po gruntownym remoncie parku Jerzmanowskich pojawiły się usterki i uszkodzenia. Część z nich ma związek z nawalnymi deszczami z ostatnich tygodni, choć nie wszystkie.

Na uszkodzenia i problemy w parku zwróciła uwagę w interpelacji radna Grażyna Fijałkowska. Wyliczyła całą listę punktów, które wymagają interwencji – m.in. dziury w nawierzchni, uschnięte drzewa, uszkodzenie jednej z zabawek, brak zapowiadanych ławek czy gniazdo szerszeni w jednym z drzew.

Pod kontrolą

– W dwóch miejscach zapadła się nawierzchnia mineralno-żywiczna – przyznaje Jarosław Tabor, zastępca dyrektora Zarządu Zieleni Miejskiej. – W jednym newralgicznym miejscu woda wypłukała też nawierzchnię HanseGrand, ale tam podczas tych ostatnich ulew płynął po prostu potok. Wprowadzamy tu inne rozwiązanie – HanseGrand zamieniamy tu tymczasowo na żwir i przystępujemy do wykonania dokumentacji zamiennej, by w tym miejscu była nawierzchnia utwardzona – zapowiada. Jak mówi, jest wstępna zgoda konserwatora zabytków, by pojawiła się tu kostka granitowa. Ale dopełnienie wszystkich formalności potrwa do przyszłego roku.

Z odpowiedzi na interpelację radnej wynika, że wykonawca ma przeprowadzić bieżące prace naprawcze nawierzchni do połowy września (zdjęcia w tekście pochodzą z minionego tygodnia).

Do uzupełnienia

Naprawiona ma być też uszkodzona zabawka. Jeśli chodzi o uschnięte drzewa, wykonawca ma czas na ich wymianę w ramach gwarancji do połowy listopada i są to ustalenia jeszcze z czerwcowego przeglądu – wówczas pięć drzew przeznaczono do usunięcia, a osiem do obserwacji, dodatkowego nawożenia i podlewania. Ostatecznie i tak skończyło się koniecznością wymiany. Z kolei wykonawca tabliczek informacyjnych ma niezwłocznie uzupełnić brakujące elementy zgłoszone przez radną.

W planie jest dodatkowy plac zabaw i to razem z jego projektem ZZM chce uzgodnić dostawienie ławek w miejscach, w których ich jeszcze brakuje.

Szerszenie zostają

Co ciekawe, gniazdo szerszeni nie zostanie usunięte. ZZM tłumaczy, że znajduje się ono w dziupli, do której nie ma dostępu. – Usunięcie gniazda lub uśmiercenie przebywających wewnątrz owadów wiązałoby się z uszkodzeniem drzewa, które jest chronione jako pomnik przyrody oraz niosłoby ryzyko niekorzystnego wpływu wobec chronionych gatunków owadów oraz grzybów występujących w drewnie – czytamy w odpowiedzi.

Gniazdo ma być monitorowane, a w przypadku stwierdzenia przez entomologa zwiększenia aktywności szerszeni, ich liczebność ma być zmniejszana przez odławianie osobników opuszczających gniazdo.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Bieżanów-Prokocim
comments powered by Disqus