Urzędnicy zablokowali budowę myjni. Tłumaczyli to bezpieczeństwem i dobrem pasażerów

fot. pixabay.com

Sąd uznał, że podane przez urzędników argumenty nie mają oparcia w prawie.

Zarząd Dróg Miasta Krakowa opiniował warunki zabudowy dla samoobsługowej myjni samochodowej przy ul. Łużyckiej. Na nieszczęście inwestora, była ona negatywna. Zaważył planowany dojazd do inwestycji. ZDMK zauważył, że zjazd na myjnię znajduje się na zatoce autobusowej, która obsługuje cztery linie autobusowe, w ciągu doby wykonujące ponad 200 kursów.

– Z racji lokalizacji zjazdu na końcu zatoki autobusowej występuje bardzo duże prawdopodobieństwo, że kolejka oczekujących pojazdów będzie blokowała zatokę. To zaś przełoży się na brak możliwości podjazdu autobusu blisko krawędzi peronowej i w konsekwencji utrudnienia dla pasażerów – zauważyli urzędnicy.

W dodatku osoby z niepełnosprawnością, mające wózek dziecięcy czy po prostu podróżujące z dużym bagażem, będą miały problem w skorzystaniu z autobusu, skoro pojazd zatrzyma się daleko od krawędzi peronu.

Urzędnicy oszacowali, że w godzinach między 8 a 21 z myjni będzie korzystało ponad 300 samochodów, co negatywnie wpłynie na ruch w tym miejscu. Uznali, że nie mogą pozwolić na blokowanie pasa drogowego. Znalazło się też kilka innych uchybień, jak to, że droga, przy której ma powstać myjnia, miała być rozbudowana.

Inwestor zaskarżył decyzję, zarzucając jej błędne ustalenia co do zapewnienia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Dodana została analiza architektoniczna, w której wskazano, że tak zaprojektowany wjazd jest bezpieczny. Co więcej, służy on już do obsługi stacji LPG, więc argument dotyczący nie uzbrojenia przyszłej inwestycji jest błędny. Pełnomocnik skarżącego odpowiedział na wszystkie zarzuty ZDMK.

Wojewódzki Sąd Administracyjny skargę uwzględnił. Sędziowie zauważyli, że rozważania co do możliwości zwiększenia ruchu na drodze publicznej są okolicznościami pozaprawnymi i nie mogą stanowić podstawy do wydania decyzji o warunkach zabudowy. Okazało się również, że istniejący już wjazd na stację wytrąca urzędnikom argument związany z brakiem uzbrojenia.

– Pozaprawne okoliczności, jak niesformalizowane plany co do poszerzenia ulicy, czy ewentualna niechęć mieszkańców do planowanej inwestycji, są na płaszczyźnie prawnej bezprzedmiotowe – podkreślił sąd w uzasadnieniu wyroku.

Orzeczenie jest nieprawomocne.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Podgórze Duchackie
comments powered by Disqus