Wavelo znika z miasta wcześniej niż powinno

Stacja Wavelo fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl, Archiwum

Wypożyczenie roweru Wavelo jest teraz sporą sztuką. Na ok. osiemdziesięciu stacjach nie ma już ani jednego roweru. Operator odpowiada, że to przygotowanie do zimy, choć zgodnie z umową powinien utrzymywać jeszcze stan 1500 aktywnych pojazdów.

System rowerów Wavelo wycofuje się z Krakowa. Zgodnie z wydanym w ubiegłym tygodniu oświadczeniem, projekt ma zostać zamknięty 31 grudnia.

Nie zmienia to faktu, że do tego dnia system powinien działać zgodnie z zapisami umowy koncesyjnej. A ta precyzuje m.in. liczbę dostępnych rowerów. Tymczasem liczba dostępnych jednośladów w ostatnich dniach drastycznie spadła.

Do zgłaszanych przez internautów uwag firma odniosła się na Facebooku. – Sytuacja nie wynika z zamykania przez nas systemu, a podyktowana jest przygotowaniami do nadchodzącej zimy. Zgodnie z umową koncesyjną, jaką podpisaliśmy z władzami Krakowa, co roku w sezonie zimowym (od 1 grudnia) flota rowerowa Wavelo zostaje zmniejszona do 500 jednośladów – czytamy we wpisie.

Karę już naliczyli

Marcin Wójcik z Zarządu Transportu Publicznego stwierdza jednoznacznie, że zmniejszenie liczby rowerów jest dopuszczalne dopiero od 1 grudnia. – Dziś na ulicach powinno być jeszcze 1500 rowerów. Ta liczba może się zmniejszyć do 500 dopiero od niedzieli – mówi.

Urzędnicy przyznają, że w obecnej sytuacji wpływ miasta na działania firmy jest znikomy. – Już w połowie roku naliczyliśmy im karę w maksymalnej wysokości. Dostajemy raporty i zapłacimy im stosownie do liczby pojazdów – zapowiada. Dla przykładu, raport z czwartku 28 listopada mówi o 977 dostępnych rowerach.

Liczby stopniowo się zmniejszają, w internecie krąży zdjęcie dużej liczby rowerów zgromadzonych w jednym miejscu. W trakcie pisania tego tekstu na 83 stacjach nie było ani jednego jednośladu. Na pozostałych było dostępnych 201, a 22 były dostępne poza stacją. To daje 223 rowery dostępne do wypożyczenia, nie licząc tych, które w tym momencie są w ruchu – trudno jednak zakładać, by w listopadowy dzień ta liczba była szczególnie wysoka. Zasadnym wydaje się pytanie, czy w ogóle osiągnięte jest „zimowe” minimum 500 sztuk.

Nie zdążymy

Albert Wójtowicz z Wavelo nie widzi problemu, co więcej uznaje to za normalną praktykę. – Nie zdążylibyśmy zmniejszyć liczby do 500 w ciągu jednego dnia. W zeszłym roku robiliśmy dokładnie tak samo – stwierdza.

comments powered by Disqus