Radna Małgorzata Kot zwróciła uwagę, że w Ogrodzie Botanicznym UJ jest za głośno, co przeszkadza w odpoczynku. Jednak ekrany akustyczne od tej strony alei Powstania Warszawskiego nie powstaną.
Radna miejska PiS Małgorzata Kot złożyła interpelację do prezydenta Jacka Majchrowskiego, w której zaapelowała, żeby zamontować dodatkowe ekrany akustyczne wzdłuż alei Powstania Warszawskiego. Zwróciła bowiem uwagę, że dobiegający z drogi hałas uniemożliwia wypoczynek w znajdującej się od tej strony części Ogrodu Botanicznego UJ. „Dzięki ekranom spokój i ciszę dostaną w tym miejscu nie tylko szukający tego w centrum miasta mieszkańcy, ale też dzikie zwierzęta” – podkreśliła radna Kot.
Jednak odpowiedź miejskich urzędników jest jednoznaczna: ekranów nie będzie. Choć sami przyznali, że na terenie ogrodu jest głośno. „Poziom hałasu wynosi od 50 do 75 dB, w zależności od odległości od alei Powstania Warszawskiego. To może powodować dyskomfort u osób tam odpoczywających” – zauważyli w urzędzie miasta.
Budowa ekranów akustycznych w tym miejscu była już rozważana w ramach Budżetu Obywatelskiego. Ale ostatecznie miasto zaopiniowało projekt negatywnie. Powód? W planie miejscowym „Dla wybranych obszarów przyrodniczych miasta Krakowa” ogród nie został zakwalifikowany jako teren, który podlega ochronie akustycznej. Ponadto znajduje się na obszarze układu urbanistycznego, który jest wpisany do rejestru zabytków. Do postawienia ekranów musiałby się przychylić małopolski konserwator. Ten jednak wydał opinię negatywną.