Dwa pociągi pasażerskie jechały naprzeciwko siebie po jednym torze, na szczęście zostały zatrzymane w bezpiecznej odległości - do takiej sytuacji doszło w ubiegłym roku na stacji w Zabierzowie. Prokuratura powołała biegłego, który ocenił tę sprawę pod względem bezpieczeństwa.
Sprawę nadzoruje prokuratura. Z jej ustaleń wynika, że 26 czerwca 2022 roku w Zabierzowie pod Krakowem doszło do zdarzenia, w którym pociągi relacji Wrocław – Kraków o nr 63101 oraz Przemyśl Główny – Wrocław o nr 3600 zostały dopuszczone do ruchu na jednym torze poruszając się w przeciwległych kierunkach.
Prokurator: Będą zarzuty dla podejrzanego
– W sprawie Prokuratury Rejonowej Kraków-Prądnik Biały w Krakowie uzyskano już opinię biegłego z zakresu bezpieczeństwa transportu kolejowego, której wnioski końcowe uzasadniły wydanie postanowienia o przedstawieniu zarzutów wobec jednego z uczestników zdarzenia będącego przedmiotem śledztwa – podaje Janusz Hnatko, rzecznik krakowskiej prokuratury.
Wskazuje, że obecnie zaplanowano czynności procesowe z udziałem tego podejrzanego. Z uwagi na dobro postępowania przygotowawczego, nie jest możliwe udzielenie szerszej informacji w sprawie. Tym samym prokuratura nie informuje, komu konkretnie i kiedy postawi zarzuty po uzyskaniu opinii biegłego.
Pociągi zatrzymały się 114 metrów od siebie
Wiadomo, że pociągi zostały w porę zatrzymane i znalazły się finalnie w odległości około 114 metrów od siebie.
Zdaniem prokuratury była konieczność ustalenia, które z osób biorących udział w zdarzeniu dopuściły się uchybień oraz jakie były to uchybienia. Kluczowym było, zdaniem śledczych, ustalenie, czy możliwe byłoby zatrzymanie się pociągów, gdyby dyżurna ruchu kolejowego nie wydała polecenia zatrzymania się jednemu z maszynistów.
Biegły z zakresu bezpieczeństwa transportu kolejowego Werner K. wypowiedział się odnośnie uchybień w zachowaniu dyżurnej ruchu kolejowego oraz maszynistów w czasie zdarzenia.
Udzielił odpowiedzi na szereg pytań: w jakiej odległości zatrzymałyby się pociągi i czy w ogóle byłoby to możliwe, przyjmując, iż nie doszłoby do ingerencji dyżurnej, a zatrzymanie miałoby być skutkiem obserwacji przedpola jazdy przez obu maszynistów, tj. od momentu wzajemnego zauważenia położenia pociągów przez maszynistów?
Hamowanie nagłe czy służbowe?
Prokuraturę interesowała też opinia biegłego, czy w sytuacji, o której mowa, do skutecznego zatrzymania się pociągów konieczne byłoby wdrożenie przez obu maszynistów hamowania nagłego, czy też zwykłego (służbowego)? Ile wynosiłaby droga hamowania w omawianym stanie faktycznym dla każdej z wymienionych procedur hamowania, czy zachowanie się dyżurnej ruchu kolejowego w szczególności w zakresie komunikacji pomiędzy maszynistami pociągów i wydawaniu poleceń w czasie zdarzenia było prawidłowe, a jeśli nie, to jakie konkretnie reguły postępowania zostały przez nią naruszone i jak powinno wyglądać modelowe zachowanie się dyżurnej w tym przypadku?
Śledczy uważali, że istotne było także pozyskanie wiedzy na temat zachowania obu maszynistów, w szczególności sposób komunikacji z dyżurną oraz czy podjęcie decyzji o wjeździe na tor było prawidłowe, a jeśli nie, to jakie konkretnie reguły postępowania zostały naruszone. Czy dyżurny ruchu kolejowego ma wgląd w aktualną lokalizację danego pociągu?