ArcelorMittal potwierdza oficjalnie. 23 listopada wstrzymanie pracy wielkiego pieca

Geert Verbeeck podczas konferencji prasowej fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Władze ArcelorMittal potwierdzają informację o wygaszeniu wielkiego pieca. Zastrzegają przy tym, że to sytuacja tymczasowa i że podobna przerwa miała już miejsce.

– Jesteśmy zmuszeni tymczasowo wstrzymać pracę wielkiego pieca – mówił Geert Verbeeck, dyrektor generalny ArcelorMittal Polska. Operacja ma się rozpocząć 23 listopada (we wcześniejszym tekście informowaliśmy o dacie 22.11). Nadal będą pracowały walcownie i koksownie.

Przedstawiciel huty przypomniał, że taka sytuacja miała już miejsce pomiędzy sierpniem 2010 roku a marcem roku 2011.

Podobnie jak we wcześniejszych komunikatach, kierownictwo zakładu wskazuje na trudną sytuację na rynku. Mówi o przewadze zakładów spoza Unii Europejskiej, których nie dotyczą restrykcje dotyczące emisji CO2. Moce produkcyjne ograniczają też zakłady we Francji czy w Niemczech, zatrzymany został piec w Bremie.

– Nasze trzy wielkie piece pracują obecnie na technologicznym minimum, co sprawia, że dalsze ograniczanie wielkości produkcji nie wchodzi w grę. Sytuacja rynkowa wciąż się pogarsza, a prognozy nie napawają optymizmem, dlatego nie mamy wyboru – niestety musimy tymczasowo zatrzymać wielki piec w naszej krakowskiej hucie – tłumaczył Verbeeck.

Da się uruchomić

Przyznał, że sytuacja na rynku nie nastraja optymistycznie. Podkreślał jednak, że gdy tylko koniunktura się poprawi, instalacje ponownie zostaną uruchomione.

– Nie jest prawdą, że raz wygaszony wielki piec nie może być ponownie uruchomiony – stwierdził. W bezpiecznym przeprowadzeniu operacji wygaszenia pieca pomoże fakt, że piec w 2016 roku przeszedł generalny remont.

Bez zwolnień, ale…

– Część pracowników będzie nadal zajmować się wielkim piecem – zapowiada Monika Roznerska, dyrektor personalny ArcelorMittal Polska. Inna grupa otrzyma propozycję pracy w zakładzie w Dąbrowie Górniczej. Firma ma zapewnić dojazd i potrzebne szkolenia. Z tzw. postojowego ma skorzystać w niewielkim stopniu. – Nie przewidujemy zwolnień – stwierdza.

Sytuacja dotyczy ok. 1100 pracowników. Z tej grupy ok. 400 ma znaleźć zatrudnienie w Krakowie.

W trudniejszej sytuacji są pracownicy zewnętrznych firm. To ok. 300 osób, które nie mogą liczyć na pomoc ze strony zakładu.

Miesiące

Kiedy piec miałby zostać uruchomiony ponownie? Geert Verbeeck nie był w stanie tego oszacować. Jak mówi, nie jest to kwestia dni czy tygodni, lecz miesięcy. – Ponowny start jest uzależniony od sytuacji na rynku.

comments powered by Disqus