Do trzech razy sztuka. Próbował przekroczyć granicę z fałszywymi dokumentami

fot. Straż Graniczna

Obywatel Ukrainy dwukrotnie usiłował przekroczyć polską granicę na podstawie sfałszowanych dokumentów. Za trzecim razem, już legalnie, przyjechał do Polski do pracy. Jednak upomniał się o niego wymiar sprawiedliwości. Opuści Polskę i nie wjedzie do strefy Schengen przez 3 lata.

Pod koniec ubiegłego tygodnia funkcjonariusze z placówki straży granicznej w Krakowie zatrzymali 26-latka z Ukrainy.

Cudzoziemiec po raz ostatni wjechał na terytorium Polski w sierpniu 2020 r. na podstawie paszportu biometrycznego i przebywał tutaj do dnia kontroli. W listopadzie tego samego roku złożył do Wojewody Małopolskiego wniosek o zezwolenie na pobyt czasowy i pracę, który nadal oczekuje na rozpatrzenie.

3-letni zakaz

26-latek marzenia o pobycie i pracy w Polsce będzie musiał odłożyć na odległą przyszłość.

– Jak ustalili krakowscy strażnicy graniczni, w międzyczasie zakończył się proces sądowy cudzoziemca, związany z przedstawieniem do kontroli granicznej sfałszowanych oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy. Obcokrajowiec otrzymał wyrok skazujący na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania. Dodatkowo, personalia młodego Ukraińca zostały wpisane do wykazu osób niepożądanych w Polsce, co stanowiło podstawę do wydania przez Komendanta Placówki SG w Krakowie decyzji zobowiązującej do powrotu – informuje chor. SG Michał Tokarczyk z Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Nowym Sączu.

Ponadto, wobec mężczyzny orzeczony został 3-letni zakaz ponownego wjazdu do wszystkich krajów strefy Schengen.

Obywatel Ukrainy w rozmowie z funkcjonariuszami przyznał, że chciał przyspieszyć swój zagraniczny wyjazd zarobkowy.

Dlatego też dwukrotnie poprosił ukraińskiego kolegę o „załatwienie” odpowiednich oświadczeń koniecznych do przekroczenia granicy.  Po dwóch spalonych próbach udało się mu dopiąć wszystkich formalności i legalnie przekroczyć granicę. Niestety, w związku z wcześniejszymi, nielegalnymi próbami, spotkały go teraz przykre konsekwencje.

comments powered by Disqus