Konserwator Monika Bogdanowska odsunięta od sprawy inwestycji na Stradomiu

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl, Archiwum
Jak udało się nam dowiedzieć, wojewódzka konserwator zabytków Monika Bogdanowska została odsunięta od sprawy inwestycji prowadzonej przy ul. Stradomskiej 12-14.

W październiku ubiegłego roku Monika Bogdanowska wstrzymała budowę, argumentując że inwestor wyburzył większą część fasady, niż pozwalało na to pozwolenie. Bez wiedzy konserwatora miała też zostać rozebrana kopuła dawnego kościoła. Konserwator nałożyła na inwestora karę w wysokości 500 tysięcy złotych. Sam projekt oceniała jako „skandaliczny”.

Deweloper zareagował wystąpieniem do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego o odsunięcie Moniki Bogdanowskiej od postępowania w tej sprawie, odpierając zarzuty o łamanie prawa. W grudniu prace zostały wznowione.

Inwestor górą

Teraz wiadomo już, że wniosek dewelopera osiągnął skutek. W obszernym uzasadnieniu decyzji o odsunięciu Moniki Bogdanowskiej od wszystkich spraw związanych z tą inwestycją wojewoda Piotr Ćwik powołuje się na liczne wypowiedzi Bogdanowskiej dotyczące tej inwestycji - czy to z wywiadów, czy z mediów społecznościowych. Pochodzą one zarówno z czasów, kiedy Bogdanowska nie pełniła jeszcze funkcji, jak i z okresu urzędowania. Wypowiedzi te zostały zebrane przez dewelopera i potwierdzone u notariusza. Monika Bogdanowska nazwała inwestycję m.in. "wielką demolką", "ohydnym bloczydłem", "archeologiczną i konserwatorską zbrodnią".

Zdaniem wojewody, takie wypowiedzi  stawiają pod znakiem zapytania bezstronność Moniki Bogdanowskiej w tej sprawie. Piotr Ćwik zwrócił się do ministra z wnioskiem o wyznaczenie do tych spraw innego konserwatora zabytków. Od decyzji nie przysługuje zażalenie.

Monika Bogdanowska przed wydaniem decyzji odnosiła się w piśmie do wojewody do zarzutów stawianych przez dewelopera. Argumentowała, że nie prowadzi postępowań osobiście, a decyzje wydają jej pracownicy. Dodatkowo stwierdziła, że „monitorowanie jej wypowiedzi (…) powoduje poczucie nieustannego śledzenia, stalkingu oraz ograniczenia swobody wypowiedzi”.

Zdaniem wojewody, takie wypowiedzi stawiają pod znakiem zapytania bezstronność Moniki Bogdanowskiej w tej sprawie. Piotr Ćwik zwrócił się do ministra z wnioskiem o wyznaczenie do tych spraw innego konserwatora zabytków. Od decyzji nie przysługuje zażalenie.

Monika Bogdanowska przed wydaniem decyzji odnosiła się w piśmie do wojewody do zarzutów stawianych przez dewelopera. Argumentowała, że nie prowadzi postępowań osobiście, a decyzje wydają jej pracownicy. Dodatkowo stwierdziła, że „monitorowanie jej wypowiedzi (…) powoduje poczucie nieustannego śledzenia, stalkingu oraz ograniczenia swobody wypowiedzi”.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Stare Miasto
comments powered by Disqus